Zmierzch i Poranek - Dzień Trzeci
Świt wstaje wytchnieniem – po przenocnych łzach,
W skruszonej modlitwie wyciągniętych rąk,
Nad pustym przestworem – ech ruinnych łąk,
Szukając przybytku w wątpliwości mgłach.
Ja idę pomiędzy – wskroś wzburzonych fal,
Gdzie suchy objawił, pozłocony ląd,
I chociaż milczący – i daleko stąd,
Porankiem odsłonił obietnicy dal.
Otchłani rozwiał się zacieniony gród,
Na nowo tworząc go jako dobry świat;
Oświetlił jednak brzask pustoniemy grób,
Wynosząc ponad ziem niepewności kwiat;
Anielskiej woli dał najsurowszą z prób,
Obudził nowy dzień* – Dobry, mimo wad.**
*(Rdz 1,13)
**Hebr. Tov - dobre, właściwe, zgodne z zamysłem
Komentarze (6)
Ależ się bawisz AI - nie stać Cie na własne?
Widzę ostry trolling, ale może powiesz, czemu uważasz, że jest to AI? Nie uważam się za jakiegoś znakomitego poetę, ale żeby od razu od AI?
Arjaman Nie trzeba wielkiej analizy. Ten i poprzedni wiersz to mechaniczne kalki z różnych epok dokładnie odwzorowane ale puste. Tak tworzą boty. Nie jestes tu pierwszy ani ostatni. Ostatnio nawet na rynku pojawiły sie tomiki pisane przez AI a sygnowane nazwiskami ludzi którzy produkowali sie tez na opowi.
piliery Wiesz, nie muszę udowadniać swojego autorstwa, ale gdybyś miał rozeznanie w literaturze 'poprzednich epok', to być może byś zauważył, że jest to mniej puste, niż potrafisz odczytać.
Arjaman niestety to tylko kalki. :(
piliery To polecam melisę, bo jeszcze trochę tych "kalek" zamierzam w życiu napisać, bo uważam je za bardzo oryginalne i autorskie "kalki" :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania