ZMIERZCH MIŁOŚCI.
Całe życie szukasz drogi, która krętą jest, poszukując miłości tej jedynej błądzisz gdzieś, kiedy ją odnajdziesz karmisz serce swe, witając każdy nowy dzień, poznajesz ją od nowa, chcesz by była tylko twoja, wizerunkiem jej czyścisz swoje zmysły, zderzenia z rzeczywistością trwają krótko, miłość też, po śladach jej biegniesz w stronę tego co już nigdy nie powróci, w ruiny i zmierzch, już nią nie egzystujesz, właściwie tej miłości nie czujesz a może poprostu jej nigdy nie było.
Komentarze (7)
Super podoba mi się
Miło mi właśnie zamieszczam kolejny wiersz.
Drogi Autorze!
Zaraz zostaniesz zjechany na forum. Aby uniknąć takich sytuacji należy czytać forum, a nie zakładać nowe wątki. Bardzo proszę o wykazanie się minimum umiejętności wspołżycia w internecie. Pozdrawiam serdecznie
Potwór
Ps.: zostałam skutecznie zniechęcona do tekstu przez gówniany wątek i nawet nie chce mi się go czytać.
Dziękuję błędy to moja specjalność przykro mi że zmeczyłas się czytaniem.
kristofilikeQ, nie czytałam...
Właśnie o to chodzi. Mówię o zachowaniu na forum
kristofilikeQ za "błędy to moja specjalność" masz u mnie minusa
Bardzo mi przykro, że muszę być osobą, która cię uświadomi, ale to co napisałeś nie jest opowiadaniem. To jest jedno zdanie. Dosłownie. Mało tego, jest pretensjonalne i wtórne. O wątku na forum, który jest poniżej krytyki, nie wypowiem się jako, że już to zrobiła marcepanowa, pozostaje mi tylko więc podpisać się pod jej postem. Daleko tu kolego w ten sposób nie zajedziesz.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania