znamię kainowe
kiedy nadejdą dni chmurne, deszczowe
kiedy odejdę, jeśli tak się zdarzy
uderz mnie proszę, uderz po twarzy
bym zawsze tam nosił znamię kainowe
by każdy kto spojrzy mógł od razu wiedzieć
on kiedyś zgrzeszył, zgrzeszył miłością
dziś wieczny spleen przeżarty żałością
wtedy nad wszystkie niebiosa mógł lecieć
wypełnia dziś doby miarowe, markotne
miłością tkliwą, tkliwą i czystą
i dojrzysz tylko te chwile ulotne
jak oczy spomiędzy łez życiem mu błysną
Komentarze (3)
To bydle z Sagi rodu Dawida mordowało z pychy. Ona jest piętnem każdego wierzącego w boga czy bogów.
Takie wszawe relatywizowanie
wyszło ci z pychy czy niewiedzy?!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania