znicz

zapalam płomień

 

między palcami rodzi się

pamięć

pachnąca woskiem

 

na pomarańczowym niebie

zmierzch zasłania kotary

choć myśli niegotowe

na sen

 

jak co roku

oświetlam ci drogę

 

nie będąc drogowskazem

 

czuję się zbyt nieważna

aby pojąć

 

tylko palce mam poparzone

tak samo

ściskając zbyt mocno

resztki wspomnień

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Grisza godzinę temu

    "między palcami rodzi się pamięć pachnąca woskiem"...

  • Lotos godzinę temu

    Dobry wiersz, najbardziej ostatnia zwrotka. Tylko ja zrezygnowałbym z : choć myśli niegotowe na sen, bez tego wydaje mi się bardziej tajemniczo i czytelnik jest ten pejzaż jest taki wolny, bez jakiejkolwiek myśli. Oczywiście to tylko ja.

  • Shira godzinę temu

    rzadko czytuje się wiersze, w których na wyróżnienie zasługuje każdy wers

    tutaj potrzebna jest każda litera, zapis tekstu perfekcyjny, a przekaz w wierszu zawarty, winno
    nosić się w sobie..., bo przecież...
    Berni, głos mi się załamał i...5

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania