znicz
zapalam płomień
między palcami rodzi się
pamięć
pachnąca woskiem
na pomarańczowym niebie
zmierzch zasłania kotary
choć myśli niegotowe
na sen
jak co roku
oświetlam ci drogę
nie będąc drogowskazem
czuję się zbyt nieważna
aby pojąć
tylko palce mam poparzone
tak samo
ściskając zbyt mocno
resztki wspomnień
Komentarze (3)
"między palcami rodzi się pamięć pachnąca woskiem"...
Dobry wiersz, najbardziej ostatnia zwrotka. Tylko ja zrezygnowałbym z : choć myśli niegotowe na sen, bez tego wydaje mi się bardziej tajemniczo i czytelnik jest ten pejzaż jest taki wolny, bez jakiejkolwiek myśli. Oczywiście to tylko ja.
rzadko czytuje się wiersze, w których na wyróżnienie zasługuje każdy wers
tutaj potrzebna jest każda litera, zapis tekstu perfekcyjny, a przekaz w wierszu zawarty, winno
nosić się w sobie..., bo przecież...
Berni, głos mi się załamał i...5
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania