Mgła↔Można rozumieć metaforycznie, jakby pozbywanie się kawałków męczącej psychiki, lub coś w ten deseń.
albo... dosłownie, lub jeszcze inaczej↔Tekst w jednym z gustów mych :)
P.S↔Ostatnio miałem koment od "Mgły" ale maksymalnie krótki :))
Pozdrawiam:)↔%
Dondi bo ta mgła to taka jakaś ostatnio dzika
Wszystkiego się boi a i gadać też za bardzo nie lubi :)
Dziękuję pięknie za słowo pod tekstem
Pozdrawiam:)
Jestem pod wrażeniem.
Tym silniejszym, że mniej myślę o czym to jest, a wrażenie robi na mnie zapis, środki, pozorna prostota i ostrość obrazów.
Taki wiersz kopie emocjonalnie nawet nie bardzo wiedząc o czym jest.
Ciężki temat. Zimne serce, zimna krew. Rytmiczne, spokojne "kap, kap" jak zimne łzy i zimne krople krwi.
Wiersz można jeszcze trochę okroić (np. z trzeciego wersu zabrać słowo "wcześniej", a z piątego "aż dziwne").
Chłodniejszy zapis byłby bardziej wymowny.
No, zdecydowanie nie jest. Utopiła kociaki, a jeszcze ci mali chłopcy i ich kości gdzieś na polu... Dlaczego na polu, a nie na cmentarzu? Nikt o nich nie wiedział?
Droga Mgło, moim zdaniem, bo nie wiem czy jest to zamierzone, czy mimowolnie tak ci wyszło, zrównujesz fakt zabójstwa dwojga ludzi (dzieci) z utopieniem kilku kociąt. Selekcja w przyrodzie to coś naturalnego, nieważne kto jej dokonuje. Przykładowo, samica Diabła tasmańskiego, mająca w miocie do trzydziestu młodych, sama zżera, zresztą ze smakiem, większość z nich, przeżywają zaś zazwyczaj tylko cztery, mając zapewniony dostęp do pokarmu.
Morusie niczego i nikogo nie zrównuję :) po prostu piszę
Podaje beznamiętne fakty
Interpretację i ocenę zostawiam jak już wcześniej wspomniałam czytelnikom
Ostatnio tworzę bardzo naturalistyczne formy
Przykro że nie są to sielsko czatodziejskie obrazy
Szanowna Mgło, ale jeśli z możliwych interpretacji jest to, że te dzieci wyabortowała, bo niby dlaczego pochowała je w ukryciu, na polu, to wtedy niejako wychodzi na to, co wcześniej napisałem. Jeśli zaś poroniła lub dzieci zmarły po urodzeniu, raczej nie chowała by ich jak kocięta. Niemniej, to Twój wiersz, więc jako autorka masz prawo go dowolnie kształtować.
W każdym bądź razie dość udana fabuła i sposób jej poprowadzenia.
Pozdr.
Morus bo może bała się męża, partnera
A może ta kobieta jest po prostu chora psychicznie?
Jest np socjopatą albo kimś z zaburzenia osobowością
Pozostawiam swobodne pole do interpretacji
Mgła↔Że tak wtrącę ''dwa i pół grosza''
Najlepiej nie tłumaczyć swoich tekstów.
To zwiększa ilość interpretacji, bo brak sugestii, w którą stronę kombinować.
Chociaż przyznaję, że czasami sam coś napomknę:))
Komentarze (28)
Mgła↔Można rozumieć metaforycznie, jakby pozbywanie się kawałków męczącej psychiki, lub coś w ten deseń.
albo... dosłownie, lub jeszcze inaczej↔Tekst w jednym z gustów mych :)
P.S↔Ostatnio miałem koment od "Mgły" ale maksymalnie krótki :))
Pozdrawiam:)↔%
Dondi bo ta mgła to taka jakaś ostatnio dzika
Wszystkiego się boi a i gadać też za bardzo nie lubi :)
Dziękuję pięknie za słowo pod tekstem
Pozdrawiam:)
Ałć. Dzieci Łucji mi się przypomniały.
Ciekawe skojarzenie :)
Jestem pod wrażeniem.
Tym silniejszym, że mniej myślę o czym to jest, a wrażenie robi na mnie zapis, środki, pozorna prostota i ostrość obrazów.
Taki wiersz kopie emocjonalnie nawet nie bardzo wiedząc o czym jest.
Panie Sowo:)
Wiersz ma być prosty i taki trochę siekierą ciosany bez zbędnych ozdobników:)
Dziękuję pięknie:)
Podoba się, dobry wiersz.
G. ? dziękuję
Naprawdę dobry. Identycznie, jak pansowa, jestem pod wrażeniem. Masz pisanie we krwi, dziewczyno.
Absynt normalnie mi Ciebie brakowało :)
Bardzo dziękuję to miłe co piszesz:)
Ciężki temat. Zimne serce, zimna krew. Rytmiczne, spokojne "kap, kap" jak zimne łzy i zimne krople krwi.
Wiersz można jeszcze trochę okroić (np. z trzeciego wersu zabrać słowo "wcześniej", a z piątego "aż dziwne").
Chłodniejszy zapis byłby bardziej wymowny.
Przemyślę dziękuję za czytanie:)
Pozdrawiam serdecznie:)
Strach się bać tej Lucyny, niesie śmierć... faktycznie bardzo dobry wiersz. 5
No miła to Lucyna nie jest :)
Pozdrawiam miło że wiersz zatrzymał:)
No, zdecydowanie nie jest. Utopiła kociaki, a jeszcze ci mali chłopcy i ich kości gdzieś na polu... Dlaczego na polu, a nie na cmentarzu? Nikt o nich nie wiedział?
laura123 tak dokładnie nikt o Nich nie wiedział stąd pole a nie cmentarz
Zmarli przy porodzie?
laura123 interpretację zostawiam czytającym :)
Droga Mgło, moim zdaniem, bo nie wiem czy jest to zamierzone, czy mimowolnie tak ci wyszło, zrównujesz fakt zabójstwa dwojga ludzi (dzieci) z utopieniem kilku kociąt. Selekcja w przyrodzie to coś naturalnego, nieważne kto jej dokonuje. Przykładowo, samica Diabła tasmańskiego, mająca w miocie do trzydziestu młodych, sama zżera, zresztą ze smakiem, większość z nich, przeżywają zaś zazwyczaj tylko cztery, mając zapewniony dostęp do pokarmu.
Morusie niczego i nikogo nie zrównuję :) po prostu piszę
Podaje beznamiętne fakty
Interpretację i ocenę zostawiam jak już wcześniej wspomniałam czytelnikom
Ostatnio tworzę bardzo naturalistyczne formy
Przykro że nie są to sielsko czatodziejskie obrazy
Szanowna Mgło, ale jeśli z możliwych interpretacji jest to, że te dzieci wyabortowała, bo niby dlaczego pochowała je w ukryciu, na polu, to wtedy niejako wychodzi na to, co wcześniej napisałem. Jeśli zaś poroniła lub dzieci zmarły po urodzeniu, raczej nie chowała by ich jak kocięta. Niemniej, to Twój wiersz, więc jako autorka masz prawo go dowolnie kształtować.
W każdym bądź razie dość udana fabuła i sposób jej poprowadzenia.
Pozdr.
Morus bo może bała się męża, partnera
A może ta kobieta jest po prostu chora psychicznie?
Jest np socjopatą albo kimś z zaburzenia osobowością
Pozostawiam swobodne pole do interpretacji
Aj, zabolało... i dobrze, gdyż wiersz powinno się czuć.
Cóż powiedzieć?
Precyzyjna robota czasem brutalniejsza niż sama siła.
Dziękuję Szogunie za czytanie :) miło że zerkasz:)
Mgła↔Że tak wtrącę ''dwa i pół grosza''
Najlepiej nie tłumaczyć swoich tekstów.
To zwiększa ilość interpretacji, bo brak sugestii, w którą stronę kombinować.
Chociaż przyznaję, że czasami sam coś napomknę:))
Kto ma świra jako kumpel Kai Godek, to nawet rura od odkurzacza skojarzy mu się z aborcją.
W końcu odsysanie.
Ktoś wcześniej napisał, że ten wiersz kopie. Miał rację.
:) dziękuję
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania