bez tytułu
gdy czasem mi smutno i życiem się trapię
wtedy wszystkie żale przelewam na papier
piszę jak szalony chociaż nie mam weny
i nikt mi nie płaci ni grosza tantiemy
mało kto nad życiem moim się pochyli
choćbym jak szalony o ratunek kwilił
niewielu obchodzą przeżycia wewnętrzne
wtedy chwytam pióro i sam się ... dopieszczę;)
kiedy ze zgryzoty opadają ręce
tworzę metafory piszę piękne wiersze
miast wyć do księżyca do poduszki szlochać
marzę może kiedyś ktoś się w nich ... zakocha
Komentarze (8)
Tantiemy to raczej nie z takiego pisania. Chyba. że dla Zenka Martyniuka, albo Cleo /ty nie szukaj gwiazd/, pierwszej astronomce po Kopernik.
Cleo to astronomka? Dlaczego?
No i w dechę z tym dopieszczaniem, tak trzymaj, lubię optymistyczne nutki w wierszu ?
Dziękuję, chciałem żeby było optymistycznie.
Pozdr.
nieco grafomańskie, ale w sumie sympatyczne.
W sumie to nie zauważyłem tego komentu dwa miesiące temu. Pomyśleć, jak to czas leci. Niemniej serdecznie za opinię dziękuję i pozdrawiam.
Ten wierszyk jest wesoły i optymistyczny, a także oryginalny oraz inspirujący, 5, pozdrawiam :-)
Bardzo dziękuję Piotrze, za optymistyczny i miły komentarz. Pozdr.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania