Albo uciec gdzie pieprz rośnie... Bardzo smutno jest gdy nasze dobre samopoczucie wynika tylko z dobrego samopoczucia innych. A tak często bywa. Niestety, szczególnie u kobiet.
Ludzie rzucają czasem słowami, jak glinianymi kulami, a mogłyby to być mydlane bańki. Nie chodzi o banialuki. Ale o to, że uwaga rzucona kulą lekką, która rozpryskuje się w śmiechu, jest też uwagą. Lecz taką, która nie zabija, nie oblepia czymś, co później na nas zasycha i nie pozwala się ruszyć. I tkwimy w skorupie z tego burego i szarego, bolesnego krytykanctwa, wrogości, zła, jak w klatce.
Trzy Cztery
Życie w klatce jest straszne. Ale niestety czasem tak żyjemy, bo nie umiemy się wyzwolić. Czasem nawet ucieczka nic nie daje, bo wpadamy w kolejne okowy albo sami je sobie zakładamy.
Dzięki ?
Ciekawy zabieg z wykorzystaniem narracji drugoosobowej. W ten sposób emocjonalność tego tekstu troszkę się maskuje. Myślę, że to dobre posunięcie – tym bardziej, że w pierwszej osobie można by odebrać nieco histerycznie.
A co do tematyki – oby ten ktoś rzucający ciężkim słowem boleśnie odczuł nieobecność, skoro nie doceniał obecności. A adresatce tekstu życzę większego poczucia własnej wartości, niech ma świadomość, że niektórzy nie zasługują na zaszczyt jej obecności.
W punkt miniaturka. Bardzo mi się podoba. Też bywało, że dano mi taką czy inną metodą do zrozumienia przytłaczanie swoim zachowaniem, osobowością i... no trudno, samemu się czasem tego nie widzi.
Ale Ty "przytłaczaj" takimi udanymi utworami jak najczęściej, proszę! :D
Piąteczka.
Komentarze (15)
Albo uciec gdzie pieprz rośnie... Bardzo smutno jest gdy nasze dobre samopoczucie wynika tylko z dobrego samopoczucia innych. A tak często bywa. Niestety, szczególnie u kobiet.
To prawda. Kobiety za bardzo wszystkim się przejmują, no może nie wszystkie?
Dziękuję za komentarz ?
Oj, też nie lubię jazgotliwych, dobrze, że wokół mam stonowanych, dobrze też, że inni potrafią rozpłynąć się w powietrzu ?
Fajoskie, piątak ?
Czasami wydaje nam się, że nikomu nie wadzimy, a nagle dowiadujemy się, że jesteśmy męczący. Niekiedy to szok.
Dzięki za komentarz ?
Ludzie rzucają czasem słowami, jak glinianymi kulami, a mogłyby to być mydlane bańki. Nie chodzi o banialuki. Ale o to, że uwaga rzucona kulą lekką, która rozpryskuje się w śmiechu, jest też uwagą. Lecz taką, która nie zabija, nie oblepia czymś, co później na nas zasycha i nie pozwala się ruszyć. I tkwimy w skorupie z tego burego i szarego, bolesnego krytykanctwa, wrogości, zła, jak w klatce.
"Dociera do ciebie" - okropny zwrot. Pogardliwy.
"I dziwne jest to,
Że od tylu lat,
Człowiekiem gardzi człowiek".
Trzy Cztery
Życie w klatce jest straszne. Ale niestety czasem tak żyjemy, bo nie umiemy się wyzwolić. Czasem nawet ucieczka nic nie daje, bo wpadamy w kolejne okowy albo sami je sobie zakładamy.
Dzięki ?
znikanie jest przydatne i wygodne. Nie zawsze oczywiście, ale przy dobrych warunkach...
Czasami jest przydatne, ale nie wiadomo, czy bardziej dla znikającego, czy tego, który żąda zniknięcia.
Dzięki ?
O tak. Nic dodać, nic ująć.
Dzięki ?
Ciekawy zabieg z wykorzystaniem narracji drugoosobowej. W ten sposób emocjonalność tego tekstu troszkę się maskuje. Myślę, że to dobre posunięcie – tym bardziej, że w pierwszej osobie można by odebrać nieco histerycznie.
A co do tematyki – oby ten ktoś rzucający ciężkim słowem boleśnie odczuł nieobecność, skoro nie doceniał obecności. A adresatce tekstu życzę większego poczucia własnej wartości, niech ma świadomość, że niektórzy nie zasługują na zaszczyt jej obecności.
Tjeri
Dziękuję za pochwalenie użycia narracji drugoosobowej i za pokrzepiające słowa dla adresatki.
W punkt miniaturka. Bardzo mi się podoba. Też bywało, że dano mi taką czy inną metodą do zrozumienia przytłaczanie swoim zachowaniem, osobowością i... no trudno, samemu się czasem tego nie widzi.
Ale Ty "przytłaczaj" takimi udanymi utworami jak najczęściej, proszę! :D
Piąteczka.
Garść
Dziękuję za wczucie się w tekst i za zachętę do publikacji.
?
Ja też jestem za.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania