zniszczenie
na moim biurku stała herbata
to chyba mieszanka czarnej i białej, chociaż sama nie wiem
wpadło do niej parę słonych łez, które trafiając w taflę
trafiały i w moje serce
drżącymi rękoma zerwałam kolorową flagę z ściany,
odrzuciłam ją w kąt i nagle poczułam jakby
moje serce zostało roztrzaskane,
a wraz z nim chyba pękła i moja dusza
(czy ona w ogóle może to zrobić kochanie?)
(nie wiem mamo)
powiedz mi droga,
czemu cię tu nie ma skoro tak mnie kochasz
rzucasz mnie na pożarcie dzikim zwierzętom
i sprawiasz, że chcę udusić się własnymi łzami,
pozwalasz na doszczętne zniszczenie go
nie mam ci tego za złe mamo,
ale mogłaś być delikatniejsza
w zamian proszę cię abyś znalazła wszystkie kawałki mojego serca
i poskładała je w całość
życzę ci powodzenia
Komentarze (6)
smutne, dosyć gorzkie, ale mi się podoba
:)
Może nawet nie takie smutne, ale intrygujące, kryjące w sobie jakąś tajemnicę z przeszłości. Nawet niezłe.
o, okej
Wreszcie jesteś, strasznie brakowało mi twojej poezji :D mam nadzieję że to powrót na stałe
5!
kochane, mysle, ze zostanę tu juz na dluzej!!:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania