Żniwna błahostka

(zabawa z ortami)

 

Czas zżąć zboże.

Potem – może

się zaorze,

by w ugorze

 

żyznej gleby

nie zostawić.

Kto pomoże?

By Pomorze,

 

znów wiek polskie

(nie w zaborze),

już w kolorze,

na kolaże

 

zdjęć trafiło.

Lecz kolarzy

(teraz marzę) –

z nich nie zmażę,

 

gdyż, gdy w barze,

tym, skąd plażę

całą widać,

zorzę cyknę

 

i w kolażu

do kolarzy,

też żniwiarzy,

razem przypnę.

 

…Tak wprzód z „orze”,

w zmierzchu zorzę,

kolaż tworzę –

żniwny wzorzec.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Absens

    Rzeczywiście dobre na dyktando. I w fajnym krótkim rytmie.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania