Z cyklu Przeszłość: "Znowu uciekasz"
Kiedy próbuję się do ciebie zbliżyć, nawet już jestem gotowa – ty uciekasz. I wierz mi, to nie jest pierwszy raz, kiedy cię nie ma. Unikasz mnie. Nie rozumiem. Boisz się? Czy jestem dla ciebie ciężarem? A może jest jakiś inny powód?
Gdy już myślę, że udało nam się coś zbudować, ty burzysz to jednym słowem. To nie jest fair. Przecież spędziliśmy tyle wspaniałych chwil. Byliśmy ze sobą w zdrowiu i w chorobie, w smutku i w szczęściu. I to nie był zmarnowany czas. Nie pamiętasz, jak było nam ze sobą dobrze. Jak każdego dnia przeznaczałam mój uśmiech tylko tobie. A nasza znajomość wcale nie jest łatwa. Chyba zapomniałeś, jak jest mi ciężko, ile mnie to wszystko kosztuje. Nasze relacje nie są proste. Przecież ty dobrze o tym wiesz. To dlaczego jeszcze bardziej to komplikujesz?
W końcu zdecyduj się, z kim jesteś. Wolisz mnie czy ją? Chcę wiedzieć, czy to wszystko ma sens. A może już nasze uczucie wygasło.
Proszę cię, nie baw się, tylko daj mi odpowiedź. Szczerą odpowiedź. Chyba na tyle zasługuję. I pamiętaj, że twoje życie zależy ode mnie.
Komentarze (12)
Dziękuję za anonimową piąteczkę.
"Wolisz mnie, czy ją?" - bez przecinka
Tekst prawie bezbłędny. Troszkę może brakuje mi konkretów, przytoczenia konkretnych, emocjonalnych sytuacji, które doprowadziły narratorkę do takiego wylania żalu. Mimo to sam tekst mi się podoba, więc zostawiam 4,5 czyli 5, bo ładnie udało Ci się tutaj zawrzeć emocje pomimo niewielu słów :)
Bardzo mi miło. Dzięki za opinię :)
Nam najlepiej wychodzi początek znajomości, te opowieści, budowanie pozycji, a jak mamy pewny grunt, to ...hm, hm.
A jak trzeba podjąć decyzję, taką wiążącą, pod naciskiem spojrzenia,,uuu.
Oczywiście to moje subiektywne zdanie, ja to nie wszyscy.
Początek jest prosty, ale później różnie bywa, nie zawsze jest różowo.
Im dalej w las....Nikt nam nie obiecał, że będzie lekko. Większość uważa, że małżeństwo to ciężka harówka, ale żyj sam, to dopiero ból.
Kiedy dopada nas samotność to jest już koniec. Lepiej zawsze mieć kogoś na kim można polegać.
Dziś ciężko o kogoś, kto zrozumie, a przynajmniej chce. Większość mówi , mało jest takich , co sluchają
Trudno jest znaleźć prawdziwego przyjaciela i to jeszcze z darem słuchania.
Widać to po tej stronie, każdy liczy tu na zachwyt, co też nie wymyślił.....Zgadzam się z Tobą, PRAWDZIWEGO, to ciężko ale takiego co będzie trochę z grzeczności ,to i owszem....Wredny jestem , co?
Nie jesteś wredny, a szczery. To ważna zaleta.
To ja mam zalety? Dobrze wiedzieć, ale nie mów nikomu, bo będę musiał tak zawsze. ...Wiem, wiem, to mało śmieszne.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania