Żołędzie
Łono z dębu wydala je na świat takim samym
ślepym ruchem jak wysokie głowy, którym
wystarczy jeden cios w tuszu aby
otworzyć celebrację na cześć szarych neuroz.
Lądują na ziemi miękko tak jak brąz potworów
z pobliskich brył - kolejny odpad natury,
nadający się na wiejski kiermasz lub do
enzymu trawiennego w dziupli na skwerze.
Podnoszę jeden z nich, pytając
czy tym razem nie zauważył przypadkowo
panny, noszącej harfę w środku koka.
Nic nie widział.
Ano tak, przecież współgrają tylko
z symfonią ciaśniejszych relacji.
Komentarze (17)
Już miałem napisać, że mi się pierwsza strofa nie podoba, ale się wstrzymałem i po trzecim czytaniu, tak, mimo że ja bym tego tak nie ułożył nigdy, albo właśnie dlatego, zaczęło do mnie docierać, że tu gra wszystko i buczy, a moje uprzedzenia, kiedys Ci o nich pisałem, powinienem sobie w buty włożyć. No to teraz stoję w przyciasnych buciorach i mowię, ciekawy wiersz. Taki bardzo jesienny...:)
Trzeba troche czasu, ale w końcu dociera do mózgownicy, tekst zdecydowanie do wielokrotnego czytania. Dobry tekst!
Heh, dzięki za uważne baczenie na posterunku :) To jeden z tych utworów, który potrzeba przeczytać kilka razy aby zauważyć w końcu tą wieloznaczną warstwę jaka z kolei skrywa życie samo w sobie :) Pory roku i przyroda to tylko ,,romantyczny'' dodatek aczkolwiek nieprzesłodzony
Życie przyrody i życie ludzkie czasami się łączą, a czasami mają odmienne cele. Wiersz zmusza do refleksji na tle natury. Pozdrawiam!
Dziękuję serdecznie za odwiedziny i opinię :) Znajduje się tutaj i polityka, przyroda, życie codzienne jak i te przysłowiowe Trudne Sprawy.. Pozdrawiam ciepło.
to chyba znowu erotyk.
żołędzie i panna z harfą...
I to spojrzenie jest dobre.. W zasadzie przyświecają dwa główne:
- tęsknota ojca za córką, która już nie zbiera żołędzi i od dawna ,,ma go w dupie'' tj. od czasu rozwodu z matką
- próba odszukania dawno niewidzianej kochanki, z którą spotykało się niegdyś pod pewnym dębem
LiniaŻycia1894 Aisak chodziło o inne żołędzie :/
Nuncjusz W takim razie kierujemy się do punktu numer dwa xD
Linia nie Życia,
on jest pomylony, więc nie bierz tych słów na serio.
wywal dziada za drzwi :]
Hahah, bez obaw, przyda się każdy powiew dobrego humoru w jakiejkolwiek postaci :D
Witam
Bardzo mocne i osobiste myśli. Wydawało by się, że dąb jest tutaj mocną podwaliną relacji międzyludzkich. Jednak jesteśmy słabi.
Pozdrawiam i miłego wieczoru
Również witam i dziękuję za refleksję :) Bywają momenty, w których najsilniejsze wspomnienia są związane ze światem przyrody. Również pozdrawiam wieczornymi myślami
LiniaŻycia1894 ściśle związane*
Nie podzielam zachwytu przedmówców, dla mnie jest to jeden z Twoich słabszych wierszy. Sorry.
Nie szkodzi, o gustach w końcu się nie dyskutuje
Widzę skojarzenie z nieudanym momentem poczęcia, bardzo mi się podoba.
Tak, to także dobre porównanie - lub poczęciem czegoś co i tak zginie w prochu życia..
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania