żółte słońca

na stole dwie filiżanki

 

pomiędzy nami

a obok nas

 

na żółtym obrusie palce

niczym księżyce

nieśmiało krążą po orbicie

 

szukamy słów

brzemiennych w radość

 

powielam twoje myśli

odmierzam linijką

na wzór i podobieństwo

 

jak pieczęć na języku

 

na siłę wyciskam

szczęście z pamięci

 

przez okno

nieświadome światło

jak dawniej rozświetla

naszą skórę

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • Lotos godzinę temu

    Ogólnie okej, ale jakoś nie trafia do mnie to: szukamy słów brzemiennych w radość, dla mnie jakoś dziwnie to brzmi.

  • Bernadetta12345 godzinę temu

    Hej witaj😉akurat tego nie chciałabym usuwać z wiersza przyznam szczerze… dla mnie nie brzmi dziwnie 😊ale dzięki za opinie😊

  • Grafomanka godzinę temu

    na stole dwie filiżanki

    pomiędzy nami
    a obok nas

    na żółtym obrusie
    nieśmiało krążą palce - tutaj masz śliczny obrazek dwojga ludzi siedzących przy słonecznym stoliku, obok parująca kawa, a oni jeszcze nieśmiali, powoli układają w głowie słowa, które będą pasować do chwili. I dalej już nie trzeba niczego ruszać, może w ostatni wersie ''nam'' - i jest cudnie!

  • Bernadetta12345 godzinę temu

    Dzięki Graf😊na spokojnie poprawię… cieszę się że nie trzeba usuwać ,,brzemiennych w radość,, słów… przywiązałam się 😉

  • Grafomanka

    Bernadetta, moim zdaniem też nie trzeba ruszać, skoro może być coś brzemienne w skutkach, może być brzemienne w radość... mnie się podoba, nowe, nieoklepane spojrzenie

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania