Zorza

Dzisiaj niebo nad miastem miało kolor różowy,

tak jak róż Twoich policzków — blady, chłodny róż pudrowy.

Zieleń też się przebijała tam jaskrawym odcieniem,

jak mrugnięcia Twoich powiek.

Tak jak złoty brokat gwiazdy przestrzeń zdobiły,

tylko ust Twych nie widziałem — w ciszy te kolory tkwiły.

Dzisiaj niebo nad miastem miało kolor różowy,

zieleń też się przebijała — zieleń koi moją duszę.

Stojąc mocno uziemiony, patrząc w aurę nieboskłonu

zastanawiam się już tylko, jak uchwycić nieuchwytne,

jak uchwycić to, co ulotne,

co jak obietnica dana albo też poczucie sensu —

dziś w różowe jest ubrana.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania