Zorza poranna

Powiedziała, że chce się ze mną napić.

Powiedziałem, że dziś jest mój pierwszy dzień trzeźwości.

Zrobiłem wyjątek.

 

Nad ranem weszliśmy w siebie.

 

Potem znikła.

 

Powstaję.

Jak zorza.

Znowu.

Średnia ocena: 3.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania