Zorza poranna

Powiedziała, że chce się ze mną napić.

Powiedziałem, że dziś jest mój pierwszy dzień trzeźwości.

Zrobiłem wyjątek.

 

Nad ranem weszliśmy w siebie.

 

Potem znikła.

 

Powstaję.

Jak zorza.

Znowu.

Średnia ocena: 3.6  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • realista 2 miesiące temu

    Tkors. Czy to była ta *Ma...* z M jak miłość?

  • Marzena 2 miesiące temu

    Zakończenie pozytywne:)

  • Sokrates 2 miesiące temu

    Może się śniła?

  • Listopadowy 2 miesiące temu

    Mocny tekst.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania