Bardzo interesujący utwór. Mam nadzieję, że Autorka nie pogniewa się, że przy jego lekturze nasunęły mi się pewne skojarzenia z niektórymi wierszami Haliny Poświatowskiej.
Nie znam tej autorki, ale chętnie zobaczę jej utwory. Nie zajmuje się tym profesjonalnie raczej w gorszych chwilach z głowy wychodzi. Oczywiście nie jest dokończony ale wolałam nie robić nic na siłę. Dziękuję za komentarz.
Zapis "gorszych chwil" jakich setki się tu przelewa w poszukiwaniu miejsca gdzie można je zostawić by ktokolwiek wysłuchał. Nie taką funkcję pełni poezja.
A jaką twoim zdaniem pełni? Ja szczerze nie znam się na poezji i wcale nie chciałam jej tworzyć. Uzewnętrzniłam się zrzucając jakiś ciężar tym. Jeśli to nie miejsce na takie rzeczy to już zmieniłam i poszukam czegoś innego. Przepraszam za zaśmiecanie przestrzeni.
Zuzanna Mierkiewicz Jeśli zdecydujesz się na przeczytanie wierszy Poświatowskiej wierzę, że zauważysz, o czym pisałem. Poświatowska w krótkich formach przekazuje ogromny ładunek emocjonalny. Choćby tu:
Wszystkie moje śmierci
Halina Poświatowska
ile razy można umrzeć z miłości
pierwszy raz to był gorzki smak ziemi
gorzki smak
cierpki kwiat
goździk czerwony palący
drugi raz - tylko smak przestrzeni
biły smak
chłodny wiatr
odzew kół dudniący
trzeci raz czwarty raz piąty raz
umierałam z rutyną mniej wzniośle
cztery ściany pokoju na wznak
a nade mną twój profil ostry
To nie są zwyczajne zapisy stanów emocjonalnych. Mówią więcej niż długie opowiadanie. Nie było moim zamiarem Cię zniechęcać. Może spróbuj swój tekst tak napisać by oddać coś więcej?
Zuzanna Mierkiewicz, Innego to możesz, ale tylko tu komentują, nawet czasem merytorycznie, nie kłóć się od razu, wczuj w klimat, poczytaj forum, zrozumiesz portal. Oni chyba naprawdę chcieli służyć dobrą radą. Ech, nawet nie zdążyłaś poznać Grafomanki.
Komentarze (7)
Wszystkie moje śmierci
Halina Poświatowska
ile razy można umrzeć z miłości
pierwszy raz to był gorzki smak ziemi
gorzki smak
cierpki kwiat
goździk czerwony palący
drugi raz - tylko smak przestrzeni
biły smak
chłodny wiatr
odzew kół dudniący
trzeci raz czwarty raz piąty raz
umierałam z rutyną mniej wzniośle
cztery ściany pokoju na wznak
a nade mną twój profil ostry
To nie są zwyczajne zapisy stanów emocjonalnych. Mówią więcej niż długie opowiadanie. Nie było moim zamiarem Cię zniechęcać. Może spróbuj swój tekst tak napisać by oddać coś więcej?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania