zróbmy sobie dobrze
wejdźmy sobie. w siebie, do siebie. na chwil kilka,
na dłużej. na fakt, że umiemy jak nikt.
wejdźmy, bez wyjścia.
do wyjścia z założenia, że to fundament,
baza pod przyszłe porody. a rodzimy.
dzisiaj i jutro, i przez dni kolejne.
więc po kolei. dopóki błyszczy reprodukcją,
wchodźmy do końca.
tylko tam dowiemy się, czym to pachnie.
Komentarze (78)
Wzmożona aktywność fanów, ale już nie taka, bo może za świeży wiersz.
na dłużej. na fakt, że umiecie jak nikt."
I już koniec rozmowy
https://psychologiawpraktyce.pl/artykul/gaslighting-na-czym-polega-i-jak-sie-objawia
Ja im mówiłem że toksyków rozpoznaję, narcyzów z resztą też.
"Tak, na 100% oboje wiecie, że to ściema, ale ta ściema pozwala wam czuć się lepiej"
Choć temat rzeczywiście ważny i warto o nim wiedzieć.
Ale Twoje "nam" rozumiem, trzymaj się go póki jest xD
Zadziwiające...
Coś tu dziwnego zaczyna się dziać...
Dziwne jest to jak to wszystko wygląda. Ale w sumie nic nikomu nie udowodnię i w sumie to nie ma po co. Dobrego czasu :)
A w moim wierszu nie chodzi o jednostkę, nie chodzi o konkretną osobę, raczej o ciąg pewnych, że tak to ujmę, ''wymian handlowych'', gdzie prawda już dawno powiedziała ''dobranoc''
Nic z tego zrozumieć nie można. Pisz po ludzku kobito!
jak gołębica
Mam dziwne wrażenie, że pewien "ktosik" sprawi, że wyjdę na wyczuloną na swoim punkcie wariatkę, której coś się roi xD ale i tak uważam, że warto jest reagować (na jakże wyszukane) zaczepki.
To tyle z mojej strony, a i wiersz moim zdaniem udany. Zadziałał, a przy tym bardzo dobrze napisany.
Dokąd nas to zaprowadzi? Pomyślałaś o tym?
Przecież ja nawet, ze względu na niego, przestałam u Ciebie komentować... czytam, ale nie oceniam, nie wypowiadam się, a on dalej brnie w jakieś swoje chore wizje... Tak samo tutaj, szukał już jakichś nadzwyczajności, paragrafy przytaczał... no, kuźwa, to nie jest normalne.
Mnie ta sytuacja już zmęczyła, znudziła...
Jag pisze co uważa i gdzie chce, tak jak każdy inny tu, ja go nie strofuje, bo nie jest moim dzieckiem i nie uważam, że powinnam, i że mam za co. Pseud pisze co uważa i gdzie chce, tak samo - tylko widzisz ja nie wymagam od Ciebie żebyś go strofowała i nie mam pretensji jak tego nie robisz. Odpisałam na jego zaczepkę i tyle. A, że gra Tobą, to odpisałam fragmentem Twojego wiersza, bo pasował idealnie, taki majstersztyk.
Nigdy nie pozwoliłam sobie na jakiekolwiek niestosowne zachowanie wobec Ciebie, nie pisałam o Tobie po kątach, nie sugerowałam, że jesteś klonem, nie brałam fragmentów Twoich wierszy by sobie gdzieś tam z kimś tam podśmiechujki z nich robić. Ty to robiłaś względem mnie, a potem się tłumaczyłaś, że to dlatego i dlatego... Pewnie się nie dowiem dlaczego tak naprawdę... póki co to chyba tylko Pseud to wie i świetnie to wykorzystuje.
''a ze gra Tobą'' - a że Tobą gra Jag, nie widzisz?
Pseud uważa, że popełniasz grafomanię. To jego zdanie. Nie pytałam, dlaczego tak uważa, bo mnie to nie obchodzi. Wypowiadam się za siebie.
Kończę, bo to już staje się niesmaczne...
Ja też wypowiadam się za siebie. Dlatego powtarzam: nie obchodzi mnie Twoja relacja z Jagiem i Twoja o nim opinia.
Coś co obniża poziom wiersza zabiera się pod teksty innych użytkowników i wyśmiewa zamiast napisać o tym cokolwiek pod nim? No, ok xD
Rzeczywiście niesmacznie.
Moja babcia miała też jakieś swoje słówka z młodości, zaczęła przypominać je sobie na starość, ale ona na szczęście miała poczucie humoru i obie się z tego śmiałyśmy.
Miłego wieczoru Roma...
Na szczęście wnuczka nie obśmiewała użycia tych słówek (przynajmniej mam taką nadzieję) - to rzeczywiście może stworzyć fajne wspomnienia i dać powód do szczerego uśmiechu :)
Ta rozmowa nie ma sensu, sorry za zajęcie czasu i przestrzeni pod tekstem.
Również miłego.
Nie zachowałaś się wtedy w porządku, zresztą nie tylko wtedy i nie wiem, nie rozumiem po co oszukiwać, że jest inaczej.
Trzymaj się ciepło...
Okej, Ty też.
Tyle w temacie.
Z przerażenia... xD
Pisałam szybko, bo w pracy, no i wyszło, co wyszło... Czasami to można, a jak jeszcze w pośpiechu, nabroić nieźle...
Dziękuję, Notopech, że przyszedłeś mnie odwiedzić... to miłe
Nie usunę, uparłam się... xD
Miło Cię widzieć...
''my tu kwestie najwyższej wagi rozpatrujemy... tu się losy świata rozstrzygają...''
Wylały się moje zdania
Całkiem szmata nasiąkła
Nic więcej nie chce pochłaniać
Słowa płyną do kąta
Pewnie od tego, tam gdzie nie chcą, będą włosy rosły.
***Grafomanka ... my tu kwestie najwyższej wagi rozpatrujemy...
tu się losy świata rozstrzygają.***
Tak się wypowiedziała, poetka bardzo wyniosła
Która z krocza na wyżyny, poezję opowijską wyniosła.
Wszak kto co ma nakładzione w głowie
To mu się to wyleje na opowie.
O jakże każdy troll jest przy tym szczęśliwy
Jak przy okazji na klawiszach wystuka swe wy...wy
Bo tu znaleźliśmy swoje spełnienie
Jak zdeprawujemy najmłodsze pokolenie.
Rzeczywiście dobrałaś się z fumfelką jak w korcu soli.
Która tylko wyszukuje gdzie kto ''pierdoli''.
Żeby ci się w głowie od tego ''pierdoli'' nie przewróciło,
powtórzę wierszyk, może znajdziesz to słowo co ci się przyśniło
***Która z krocza na wyżyny poezję opowijską wyniosła.***
>>>Grafomanka "La merde" "ja gównem nazwałam chwalenie' <<<
Po co to francusko/polskie tłumaczenie???
Właśnie to, a nie twoje seksi domysły, wzbudziło moje zniesmaczenie.
Pamiętaj że opowi to domena publiczna.
Nie mieszaj gruszki z pietruszką, bo to się nie krzyżuje
Jedno je się na surowo, a drugie w zupie gotuje.
Nie wiem dlaczego "La merde" tak cię w seksie rajcuje
Jak to tylko u rectomanów się stosuje.( kacperek)
Seks jest dopełnieniem miłości i jest nie do odrzucenia
Całe życie jestem wierny żonie
i z daleka omijam wszelkie zboczenia.
''w starym piecu diabeł pali''
Nie chcę ci wypominać twoich ciągot,
Bo to intymne sfery życia.
Ale to ty je wyciągasz na widok publiczny
Jakbyś nie miała nic do ukrycia.
A może jest to kryptoreklama
Jako nie spełniona mania.
Unnecessary conversation.
wiec po co naciągasz temat.
Widocznie bez spełnienia nie możesz zasnąć.
Nigdy nie szukałem bocznych odskoków.
Jakbyś mnie spotkała w średnim wieku,
to by ci oczy zbielały z widoku.
Ale tego zaszczytu dostąpiła tylko Ona
Moja ukochana i jedyna ŻONA.
Próbowała sztuczki Amanda za młodu
Ale załapał się dyrektor dla tego miodu.
Tak ŻONA była we własnym mężu zakochana
Że czwórka dzieci została nam dana.
już to miałam... a kiedy najbardziej go potrzebowałam ''zapomniał się'',
od tego czasu nie jestem w stanie komuś zaufać, a nawet odpycham wszystkich.
A żeby było ''śmieszniej'', mogę na niego zawsze liczyć, pomimo rozstania.
Tylko że ja już nie chcę liczyć... na nikogo poza sobą
Dlatego twoje słowa nie są w stanie mnie dotknąć czy obrazić. Można powiedzieć, że żyję jak mniszka, a jeśli dla kogoś, na podstawie wierszyka o durnym wychwalaniu się na portalach, którego jedyną winą jest to, że dwuznacznie brzmi, ktoś uzurpuje sobie prawo do wycieczek osobistych, to on ma problem, a nie ja...
A teraz odejdź już grzecznie, bo wyczerpał się temat i moja cierpliwość
tylko*** Dobranoc,
Aniołki na noc ,
Pan Jezus w serduszku
a Matka Boska przy łóżku***.
Wyobraź sobie że ten wierszyk z dzieciństwa
przekazałem swoim dzieciom i wnukom obojga płci.
I każde go pamięta.
Ten to trzeci dzisiaj, który oceniłem. Każdy z tych trzech dostał po 5.
Pozdrawiam 🙂
Dziękuję...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania