źródełko
w zaciśniętych dłoniach trzymam strach
gdy wypuszczę stanie się
kanibalem
otwarte oczy zamknięte oczy
w radio Celine Dion śpiewa o miłości
ja też kocham
kiedy wraca przebudzenie
mały kamień duży kamień
masz niesamowicie brązowe tęczówki
prawie czarne
mogłabym w nich zamieszkać
gdybym nie żyła w ciemności
pierwszy most ostatni most
pośrodku wyrwane kartki
puste były
jak po brzegi wypełnione nic
Komentarze (23)
Nie potrafię zinterpretować całości, choć się jej domyślam. W ostatniej strofie widzę metaforę opowi, które jest jak dzban, pozornie pełny, faktycznie jest pusty.
Z Opowi ten wiersz nie ma nic wspólnego. Jednak autor nie ma nic do tego, co czytelnik ''widzi''
Im więcej interpretacji, tym lepiej dla pisaniny.
Dziękuję za komentarz.
Pozdrawiam.
To jest motyw ostatnio się u Ciebie powtarzający. Melancholia, tęsknota za miłością, świadomość przemijania. Młodość odchodzi.
Yanku, fajnie by było gdybyś chociaż raz spojrzał bez uprzedzeń albo pobożnych życzeń, ale to chyba niemożliwe.
Dnia bez melancholii życzę...
Tym razem to nie ja to napisałem. Ja oceny nie zostawię, gdyż niezbyt mi się podoba?
Dziękuję wobec tego za przeczytanie i komentarz.
Pozdrawiam.
Dobry egzystencjalny wiersz. Najbardziej podobają mi się te fragmenty o kanibalu i tęczówce. Ja wierszy staram się do końca nie intepretować, zaspokajam się sensem ogólny bez wchodzenia w szczegóły. Pozdrawiam 5
Pierwsza strofa najleprzejsza. Strach naszym największym wrogiem
5
Marku, Józefie, dziękuję za przeczytanie i komentarze.
Pozdrawiam.
Czyli strach zje strach ? może i racja, że strach żywi się strachem
A gdzie pisze, że strach zje strach?
skoro strach stanie się kanibalem ;-)
Jacom JacaM wtedy mnie zje... prostsze, prawda?
laura123 no nie ;-) bo kanibalizm to zjadanie własnego gatunku ;-) chyba że ty też jesteś strachem
Jacom JacaM jestem... strachem na wróble.
laura123 strach zje stracha i osieroci wróble ;-) albo jakkolwiek inaczej
Jacom JacaM nudzisz się?
laura123 ;-) jak zawsze
Jacom poczytaj cos może. Ja lubię np historie na faktach. Wciągające.
Źródełko — obietnica pięknego ciała, wiecznej młodości, nieśmiertelności.
Otóż to... dziękuję, Narratorze.
To "nic" wypełnione po brzegi nakazało mi, żeby sobie usiąść :-)
Ocenę oczywiście poprawiłam :-D
Dziękuję, Befanko, za ''nic''
Pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania