Zrównanie
Dzień lata ostatni
albo najpierwszy jesienny
kwartalne do brzegu wyrównanie
lub może debiut przesilenia
Splendor listowia jak brokat
nie daje wciąż za wygraną
bo zieleń słońce nakręca
wystawia gałęzie do wiatru
Miłość spłoszona bezpańska
nieśmiało spogląda na niebo
zgrzebnością igliwia jej ciało
ozonem pachnie. I biedą -
nieważne czym jutro się stanie
chwilo trwaj. Nie znikaj. Jest pięknie
Komentarze (4)
Pachnie ozonem i biedą, aż mnie zmroziło, bieda jest taka niewygodna ?
Aha, jest pięknie ?
Bieda nie musi śmierdzieć :) Zob. chociażby:
Erotyk abstrakcyjny albo Polny Strach
Obrazem patrzysz jak książka
choć twoim nie jest -
A to nieba błękitnym
skrawkiem podartej rubachy
lub szarym podkładem zieleni
dla zbrązowiałych pogórzy
i pachniesz suchym kartoflem
tą perspektywą połaci otwartych
gdy zatulasz mnie niczym w imbir
swych ramion rozgrzanych wiatrem -
ty. (Za)kochany mój - Don
Juan wsiowy - najdroższe straszydło polne
Inspiracja: "Strachy polne" (cykl pięciu obrazów olejnych pędzla Józefa Piotra Kowalczyka - wielickiego artysty namalowanych w jesieni i zimie 2011 roku).
Befana, ładniutki i to "zatulasz" ?
Nie musi, może pachnieć wyszorowaną podłogą z bielutkich desek ?
Szpilka Dok-ład-nie sobie o tym samym pomyślałam :-D
Serdecznie :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania