Pozostawiam ocenę czytelnikom. Ja ze swojej strony pozostanę przy swoim wpisie - to zapis moich doświadczeń, przeżyć, rozczarowań i bolesnych przebudzeń. To niebo we mnie upadło. W piekle już jestem. Dziękuję betti
Zbyszku, Ty przez anioła cierpisz, prawda? Przez tego anioła, jesteś w piekle, tak? Straciłeś kogoś, kogo kochałeś, być może nadal kochasz, stąd ból. TO NIE TY JESTEŚ ANIOŁEM.
Twoją wersję zatrzymam w całości i w pamięci. Jest Twoja. I jest piękna.
P.S; Nie chcę kończyć czegoś, co nadal trwa. We mnie.
Czas na mnie. Dobranoc bett
Komentarze (28)
Surrealistyczne tematy bardzo mi podchodzą, 5.
Trzeba mieć trochę w głowie, żeby to osiągnąć zrozumienie. Mimo wszystko jednak warto. 5
Bardzo ! 5 ;)
O tak trudno zrozumieć myśli drzemiące w glowie. Pozdrawiam ciepło
w oczach patrzących wstecz
cień się układa na powiekach
Dlaczego nie pociągnąłeś tego w tym lirycznym klimacie?
Ból zrozumienia... zrozumienie nie boli, lecz pomaga.
niebo rozbite o przydrożne kamienie - przepiękna metafora.
Zrób mi to tak, żebym uklękła, bo przecież potrafisz...
Betti, u mnie liryka walczy z bolesną prozą...ból zrozumienia? Owszem istnieje, kiedy pojmiesz/zrozumiesz/boli (niekiedy jak...:))
Zbyszku, ktoś kto napisał tak piękną metaforę, potrafi wszystko. Nie szukaj powodów do wykrętów, tylko pisz mi... lirycznie.
betti :))...
Ja bym chciała w takim klimacie jak ''niebo rozbite o przydrożne kamienie'', ja wiem, trzeba się unieść na wyżyny, ale z tego może być cudny wiersz...
Ok.
W sumie to sam sobie "zawiniłem" ;)
Pierwsza próba za mną.
Zbyszku chcesz zobaczyć ten wiersz moimi oczami?
Oczywiście
Daj mi trochę czasu...
Tyle ile potrzebujesz. Nie spiesz się.
Kolejne podejście, dzisiaj ostatnie.
.
upadły anioł
niebo rozbite o przydrożne kamienie
patrzyło pustym wzrokiem
na obraz zniszczenia
już nie zatańczę
przygnieciony bólem
wrośniętej w ziemię nadziei
nawet w piekle
twoja twarz ma rysy
anioła
Pozostawiam ocenę czytelnikom. Ja ze swojej strony pozostanę przy swoim wpisie - to zapis moich doświadczeń, przeżyć, rozczarowań i bolesnych przebudzeń. To niebo we mnie upadło. W piekle już jestem. Dziękuję betti
Ale ja dokładnie to samo napisałam, tylko inaczej. Zobacz, u mnie też jesteś w piekle.
No nic, może kiedyś zrozumiesz... Pa, Zbyszku.
betti, tylko ten jeden drobny szczegół [a jak wiadomo diabeł tkwi w szczegółach ;)], nie jestem aniołem [nawet tym upadłym;)]
Zanim pójdę w noc, chcę abyś wiedziała że i ja się cieszę z moich dzisiejszych u Ciebie odwiedzin. Spokojnej nocy, bett :)
Widzę, że muszę wytłumaczyć...
Zbyszku, Ty przez anioła cierpisz, prawda? Przez tego anioła, jesteś w piekle, tak? Straciłeś kogoś, kogo kochałeś, być może nadal kochasz, stąd ból. TO NIE TY JESTEŚ ANIOŁEM.
Nie, to nie ta droga bett. Wybacz, ale na forum nie będę się... rozpisywał [dosłownie] o moim życiu.
To powiedz mi tylko, kogo straciłeś, przecież tutaj jesteś anonimowy.
Samego siebie. Dobranoc
To wykreśl u mnie ostatnią część... zakończ po swojemu.
Twoją wersję zatrzymam w całości i w pamięci. Jest Twoja. I jest piękna.
P.S; Nie chcę kończyć czegoś, co nadal trwa. We mnie.
Czas na mnie. Dobranoc bett
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania