żul
wracałem z pracy pod osłoną nocy
głowa zmęczona podkrążone oczy
nagle z przeciwka żul w moją stronę kroczy
znów stracił płynność i szuka pomocy
już chciał przemawiać, formułką polecieć
ale tym razem inny był rozmowy schemat
poratujesz kierowniku grosikiem spytałem
pozamiatane i zaorane, szach mat
Komentarze (6)
Trzeba pomagać ludziom, brzydko się zachowałeś... Dycha nie majątek, a uszczęśliwiłbyś biedaka...
I za to Cię lubię :*
Jeśli chodzi o pomaganie ludziom biednym, wychodzę z założenia, że gdy dajemy im wodę, ubrania czy jedzenie, jest okej. Ale z pieniędzmi nigdy nie wiadomo, czy nie wydadzą ich na alkohol, nie? Więc w sumie...
Biednemu alkohol jest często pierwszej potrzeby i fajeczki.
Czasami alkohol jest ważniejszy niż jedzenie. Przy silnym uzależnieniu jego brak w organizmie może doprowadzić do padaczki, omamów lub nawet śmierci.
Błyskotliwy wiersz... A w temacie żuli polecam także łaskawej uwadze mój wiersz ,,Stare polskie podłogi".
https://poezja.org/forum/utwor/209538-stare-polskie-pod%C5%82ogi/#google_vignette
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania