Żuławy

walczę ze sobą

każdy dzień jest Pełen ofiar

jeszcze syty

a już tak bardzo głodny

wspominam kim się nie Stałem

znaczenia jak listek figowy

zasłaniają brak sensu

Wracam do miejsc które

nie miały koloru

wielkiej szalonej szarości

 

werble w Końcu zagrają

zdejmą ciężar z pleców

Tama pęknie

bezsenność we śnie

zamieni się miejscami

 

ze Światłem

Średnia ocena: 4.4  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • JamCi 06.05.2021

    Osz.Wcieło mnie. Jeden z najlepszych Twoich.

  • Grain 06.05.2021

    JamCi wcięło. Daję 5*

  • Nuria 06.05.2021

    Bardzo ! 5

  • Piotrek P. 1988 06.05.2021

    Hahaha XD! Dobry tekst, a komentarze też mnie rozweseliły. 5, pozdrawiam :-)

  • Dekaos Dondi 06.05.2021

    :~)↔Całość, jeno najbardziej↔ostatnia:)↔Pozdrawiam:)

  • kikimora 06.05.2021

    Z takim wierszem warto zaczynać nowy dzień.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania