Zupełnie jak wtedy

nasze światła zbiegły się w jedno,

nie sposób odróżnić promieni.

 

W podróży między światami

dają złudzenie, że powstaje

kolejny pejzaż, ale to rosa

osiada na pajęczych sieciach

- przykleja pyłki dawnych snów.

 

Wkrótce znikną z życia jak migawki

sprasowane czasem. Strach odchodzi

przed świtem, zbieram odwagę,

żeby oswoić niepewny poranek,

gdzie mieszka mgła.

 

ale chyba nie umiem.

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (18)

  • laura123 11.06.2021

    Bardzo dobry wiersz, najlepiej zmierzyć się ze strachem, może okaże się całkiem malutki... 5

  • kikimora 11.06.2021

    Dziękuję Lauro:)

  • Trzy Cztery 11.06.2021

    Ja Twój wiersz czytam od dołu, od końca. Od obrazu "niepewnego poranka, gdzie mieszka mgła i westchnienie". Później widzę, jak mgła opada i zostają po niej krople na pajęczynie. A żeby je zobaczyć, potrzebuję promienia słońca, i wtedy widzę dwa światła, które "zbiegły się w jedno,/ nie sposób odróżnić promieni":

    zbieram odwagę
    żeby oswoić niepewny poranek
    gdzie mieszka mgła i westchnienie

    rosa
    osiada na pajęczych sieciach

    dwa światła zbiegły się w jedno
    nie sposób odróżnić promieni

    zupełnie jak wtedy

    (To efekt mojego czytania "od dołu". Nie jest to żadna sugestia zmiany tekstu. Na pewno trochę mniej słów. A to akurat jest drobna sugestia. Mam odczucie przegadania w utworze).

  • kikimora 11.06.2021

    Twoja wersja uwalnia od nadmiaru słów, tylko czy to chciałam powiedzieć?
    Duże dzięki.

  • Piotrek P. 1988 11.06.2021

    Tekst magiczny i bajeczny, jak piękny sen. 5, pozdrawiam :-)

  • kikimora 12.06.2021

    Dziękuję - nigdy nie wiem, co do mnie wróci.

  • piliery 11.06.2021

    Wie
    Raz jak westchnienie,

  • piliery 11.06.2021

    Popr.:wiersz jak westchnienie. W treści i formie.Podoba mi się.

  • kikimora 12.06.2021

    Bywa, że przypominam sobie miniony dzień, który wraca wierszem jak westchnienie...
    Dziękuję.

  • Jacom JacaM 11.06.2021

    :-)

  • kikimora 12.06.2021

    Miło Ciebie spotkać:)

  • dygresja 11.06.2021

    Ależ się w pasowałaś w moje emocje...
    Powiem Ci coś w zaufaniu- nic nie znika bezpowrotnie...

  • kikimora 12.06.2021

    Kiedy wątpię w siebie - nie mam pewności, ale Tobie wierzę.

  • Bożena Joanna 12.06.2021

    Strach jako mgła i w pierwszej strofie coś fantastycznego, a potem obawa i żal, że magiczne chwile mijają. Z mojej strony pewno nadinterpretacja, ale tak odbieram ten wiersz, który bardzo przypadł mi do gustu.

    Pozdrowienia!

  • Szpilka 12.06.2021

    Ładny i natchniony ??

  • Dekaos Dondi 12.06.2021

    Kikimora↔Klimatycznie napisane, jak we wnętrzu, plastycznego kryształu.
    który nieustanie drga i wiruje, w różnych blaskach i cieniach.
    Nadmiar strachu może człeka zdołować,
    ale jego zupełny brak, też byłby nie wskazany:)↔Pozdrawiam:)

  • Tjeri 13.06.2021

    Klimatycznie.
    Często w Twoich wierszach dostrzegam tęsknotę, poczucie straty za tym co było i odeszło albo było i się zmieniło. Podmiot liryczny wraca po śladach, odnajduje okruszki i kontemplując je, odwleka przejście do następnego przystanku.

    Przeszkadza mi nieco bliskość fonetycznie podobnych słów światła/światami. W przedostatnim wersie wywaliłabym "i westchnienie".
    Udany wiersz.

  • No, no, no! Takie utwory same wchodzą do głowy i budzą… Wszystko budzą!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania