Zupełnie jak wtedy

nasze światła zbiegły się w jedno,

nie sposób odróżnić promieni.

 

W podróży między światami

dają złudzenie, że powstaje

kolejny pejzaż, ale to rosa

osiada na pajęczych sieciach

- przykleja pyłki dawnych snów.

 

Wkrótce znikną z życia jak migawki

sprasowane czasem. Strach odchodzi

przed świtem, zbieram odwagę,

żeby oswoić niepewny poranek,

gdzie mieszka mgła.

 

ale chyba nie umiem.

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (17)

  • laura123 ponad tydzień temu
    Bardzo dobry wiersz, najlepiej zmierzyć się ze strachem, może okaże się całkiem malutki... 5
  • kikimora ponad tydzień temu
    Dziękuję Lauro:)
  • Trzy Cztery ponad tydzień temu
    Ja Twój wiersz czytam od dołu, od końca. Od obrazu "niepewnego poranka, gdzie mieszka mgła i westchnienie". Później widzę, jak mgła opada i zostają po niej krople na pajęczynie. A żeby je zobaczyć, potrzebuję promienia słońca, i wtedy widzę dwa światła, które "zbiegły się w jedno,/ nie sposób odróżnić promieni":

    zbieram odwagę
    żeby oswoić niepewny poranek
    gdzie mieszka mgła i westchnienie

    rosa
    osiada na pajęczych sieciach

    dwa światła zbiegły się w jedno
    nie sposób odróżnić promieni

    zupełnie jak wtedy

    (To efekt mojego czytania "od dołu". Nie jest to żadna sugestia zmiany tekstu. Na pewno trochę mniej słów. A to akurat jest drobna sugestia. Mam odczucie przegadania w utworze).
  • kikimora ponad tydzień temu
    Twoja wersja uwalnia od nadmiaru słów, tylko czy to chciałam powiedzieć?
    Duże dzięki.
  • Piotrek P. 1988 ponad tydzień temu
    Tekst magiczny i bajeczny, jak piękny sen. 5, pozdrawiam :-)
  • kikimora ponad tydzień temu
    Dziękuję - nigdy nie wiem, co do mnie wróci.
  • piliery ponad tydzień temu
    Wie
    Raz jak westchnienie,
  • piliery ponad tydzień temu
    Popr.:wiersz jak westchnienie. W treści i formie.Podoba mi się.
  • kikimora ponad tydzień temu
    Bywa, że przypominam sobie miniony dzień, który wraca wierszem jak westchnienie...
    Dziękuję.
  • Jacom JacaM ponad tydzień temu
    :-)
  • kikimora ponad tydzień temu
    Miło Ciebie spotkać:)
  • dygresja ponad tydzień temu
    Ależ się w pasowałaś w moje emocje...
    Powiem Ci coś w zaufaniu- nic nie znika bezpowrotnie...
  • kikimora ponad tydzień temu
    Kiedy wątpię w siebie - nie mam pewności, ale Tobie wierzę.
  • Bożena Joanna ponad tydzień temu
    Strach jako mgła i w pierwszej strofie coś fantastycznego, a potem obawa i żal, że magiczne chwile mijają. Z mojej strony pewno nadinterpretacja, ale tak odbieram ten wiersz, który bardzo przypadł mi do gustu.

    Pozdrowienia!
  • Szpilka ponad tydzień temu
    Ładny i natchniony 👍😊
  • Dekaos Dondi ponad tydzień temu
    Kikimora↔Klimatycznie napisane, jak we wnętrzu, plastycznego kryształu.
    który nieustanie drga i wiruje, w różnych blaskach i cieniach.
    Nadmiar strachu może człeka zdołować,
    ale jego zupełny brak, też byłby nie wskazany:)↔Pozdrawiam:)
  • Tjeri ponad tydzień temu
    Klimatycznie.
    Często w Twoich wierszach dostrzegam tęsknotę, poczucie straty za tym co było i odeszło albo było i się zmieniło. Podmiot liryczny wraca po śladach, odnajduje okruszki i kontemplując je, odwleka przejście do następnego przystanku.

    Przeszkadza mi nieco bliskość fonetycznie podobnych słów światła/światami. W przedostatnim wersie wywaliłabym "i westchnienie".
    Udany wiersz.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania