Zuzia i Świetliste Elfiki

Zamknijcie oczy i wyobraźcie sobie piękne, kolorowe miejsce, gdzie przyroda żyje własnym życiem, a opiekują się nią przypominające ludzi, małe skrzydlate istoty, zwane Świetlistymi Elfikami. Mają one lśniącą skórę, szpiczaste uszy, dość długie włosy w różnych kolorach, czasami w różnych odcieniach, wyraziste oczy, zazwyczaj niebieskie. Ubrania ich są zwiewne a style różne, które zależą od ich charakteru.

Takie właśnie stworzenia poznała Zuzia, mała dziewczynka, która miała niewielu znajomych, aż do pewnego dnia.

Podczas spaceru zobaczyła malutki błyszczący kamyczek i zabrała go do domu.

W nocy Zuzia nie mogła spać i dlatego dostrzegła, że kamyczek świeci. Wzięła go do ręki, a wtedy kamyczek zaczął błyszczeć jak gwiazdka na niebie. Zuzia zamknęła oczy i pomyślała, że fajnie by było mieć koleżanki, którym pokazałaby ten śliczny kamyczek. Dziewczynka otworzyła oczy i zobaczyła, że już nie jest w swoim łóżeczku, ale na pięknej polanie.

 

- Gdzie ja jestem? Spytała Zuzia sama siebie.

- Na Świetlikowej Polanie. Odpowiedział jej cichy głosik.

 

Zuzia rozejrzała się uważnie, ale nikogo nie widziała. Dopiero, gdy na jej nosie usiadła mała, świecąca istota zobaczyła, że rozmawia z maleńką dziewczynką ze skrzydełkami.

 

- Jestem Melodii. Powiedziała mała istotka.

 

Zuzia przywitała się grzecznie i pokazała jej błyszczący kamyczek, a Melodii powiedziała, że jest, to:

 

- Meteoryt, kawałek gwiazdy, która spadła na ziemię.

 

Zuzia dowiedziała się, że jeśli bardzo się czegoś pragnie, to gwiazdka może spełnić marzenie. Zuzia była zachwycona nową koleżanką, która zaproponowała jej spędzenie dnia z nią i jej przyjaciółmi. Zuzia rozglądała się po polanie, z której powoli odchodziła zima. Melodii przyprowadziła nową znajomą do miejsca, gdzie rosły bardzo wysokie drzewa, a w których swoje domki miały Elfiki. Gdy tylko tam dotarły pojawili się: Komiś i Medusia. Komiś to bardzo rozrywkowy Elfik, lubi poprawiać innym humor swoimi żartami, a Medusia pomaga lecząc zwierzęta.

Dzień był słoneczny, ale nadal niezbyt ciepły, ponieważ nikt jeszcze nie widział Pani Wiosny, co martwiło wszystkich mieszkańców polany. Elfiki miały zamiar jej poszukać, dlatego wybrali się po kolejnych przyjaciół. Zuzia poznała: Molike, Budnisia i Pieknika. W siódemkę poszli, aby odnaleźć Wiosnę.

Małe Elfiki opowiedziały Zuzi o przygotowaniach do nadejścia Wiosny, o tym, że bociany, skowronki, żurawie i wiele innych ptaków powróciło już z ciepłych krajów; zwierzęta budzą się z zimowego snu, tak jak niedźwiadek Borys i jego rodzina; pojawiają się wiosenne kwiaty: przebiśniegi, krokusy, pierwiosnki, zawilce, ale dopóki nie przyjdzie Wiosna, przyroda nie może się całkiem obudzić. Drzewa nie pokryły się liśćmi, zwierzęta boją się, że nie znajdą pożywienia, a kwiaty trzęsą się z chłodu. Elfiki starają się pomagać: dokarmiają zwierzęta i ptaki oraz okrywają kwiaty niewidzialnymi pelerynkami.

Przyroda się skarży, więc trzeba jej pomóc i dlatego Zuzia i Elfiki postanowiły wybrać się na poszukiwanie Pani Wiosny.

 

- Musimy iść w stronę Wielkiego Dębu, bo tam zawsze Wiosna pojawia się na początku. Powiedziała Molika, która zawsze wie najwięcej, bo czyta dużo książek.

 

Tak też zrobili. Dąb przywitał ich bardzo miło, również martwi się o swoją przyjaciółkę Wiosnę, która jeszcze nigdy się tak nie spóźniała. Powiedział im, o swoich złych przeczuciach i o pogłoskach, iż niedaleko polany widziano jednego z pomocników Zimy. Bardzo zmartwiło to Elfiki, które wiedziały, że Zima nie lubi Wiosny, z którą kłócą się o to, która dłużej będzie panować.

Od Wielkiego Dębu poszli tam, gdzie widziało Mróżka – pomocnika Zimy, który zamraża roślinki. Okazało się, że był to dobry pomysł. Zobaczyli Mróżka wchodzącego do okrągłego, przypominającego tafle lodu przejścia.

 

- Idziemy za nim! Zdecydował Budniś.

 

Zaskoczeni jego pomysłem postanowili, że nie mają innego wyjścia i weszli w to dziwne przejście. Czuli się, jakby spadali w przepaść, a gdy wylądowali byli w Krainie Lodu.

 

- Czytałam o niej, to kraina, w której przebywa Zima, gdy nie ma jej w naszym świecie. Powiedziała Molika.

- Myślicie, że tutaj uwięzili Panią Wiosnę? Spytał Pieknik.

- Możliwe i musimy ją uwolnić. Powiedział Komiś.

- Najpierw musimy dowiedzieć się, gdzie jest, a to pewnie nie będzie proste. Powiedziała Molika.

- Powinniśmy włożyć, coś cieplejszego. Powiedziała Zuzia, która miała też pomysł, skąd wziąć ubrania.

 

Dziewczyny poszły do wypożyczalni różnych strojów, a chłopcy czekali na straży. Elfiki dzięki gwiezdnemu pyłowi zmniejszyły Zuzie żeby nikt jej nie zobaczył a potem swoimi magicznymi sztuczkami pomniejszyły ubrania i szybko wróciły do czekających chłopców. Ubrani i gotowi na przygodę życia, poszliśmy na targ. Ludzie i zimowe istoty wciąż rozmawiali o tym, że Zima ma ważnego gościa. Pewien pan, mówił o tym, że zrobiło się jakoś cieplej, a drugi, że to nie zapowiada nic dobrego. Były tam też dwie młode kobiety, które mówiły o zakupach dla Zimy, dlatego przyjaciele postanowili pójść za nimi.

Zima mieszkała w lodowym zamku, który błyszczał od kryształów lodu. Był zachwycający ale było w nim strasznie zimno, aż zamarzały oczy.

W środku było mnóstwo strażników, nie tylko ludzi, ale również małych lodowych stworzeń, które, tak jak Elfiki mają skrzydełka. Melodii powiedziała kilka słów w śmiesznym języku i wszyscy stali się niewidzialni. W taki sposób przedostali się bez problemu do ogromnej sali, gdzie stał lodowy tron. Dzieci rozmawiały, co mają zrobić dalej, aż nagle z prawego rogu sali wyszła piękna postać w lodowej, błyszczącej sukni, była to Pani Zima.

 

- Myśleliście, że tak niepostrzeżenie wejdziecie do mojego zamku?

 

Wszyscy się wystraszyli, ale Melodii zachowała trochę spokoju i powiedziała:

 

- Wiemy, że porwałaś Panią Wiosnę i chcemy ją odzyskać.

- Nie mam zamiaru z Wami rozmawiać. Zaraz traficie do lochów.

 

Zanim zdążyła zawołać straże, każde z Elfiątek pofrunęło w inną stronę. Rozdzielili się i osobno szukali Wiosny. Zuzia pofrunęła z Melodii, która musiała ją trzymać. Dość szybko pofrunęły na inny korytarz, gdzie rozlegał się śpiew jakiejś kobiety. Leciały za tym śpiewem, który stawał się coraz wyraźniejszy. Kobieta, która śpiewała smutną piosenkę musiała być bardzo samotna. Dziewczynki dofrunęły do komnaty, która była strzeżona przez straż. Melodii kazała Zuzi zatkać uszy i zaczęła śpiewać piosenkę. Po chwili straż spała, a Melodii przywróciła Zuzi jej prawdziwy wzrost, żebym mogła otworzyć drzwi.

Weszły do środka i zobaczyły kobietę w długiej sukni, na której miała namalowane wszystkie wiosenne symbole. Była śliczna i uśmiechnęła się na nasz widok.

 

- Witajcie, moje wybawicielki.

- Miło Panią widzieć. Powiedziały obie dziewczynki, które były bardzo zadowolone z widoku Wiosny.

- Musimy się pośpieszyć, zaraz tu będzie moja siostra Zima.

We trzy poszły poszukać pozostałych Elfików, niestety okazało się, że Zima zamknęła je w swoich magicznych lochach.

- Nie możecie ich stąd wydostać! Powiedziała Pani Zima.

- Siostro, proszę wypuść te dzieci.

- Albo one, albo Ty.

- Czemu nie chcesz odejść z naszej polany? Spytał Budniś.

- Bo ciepło jest okropne, chce żeby panowała wieczna zima.

- Ale my chcemy trochę ciepła. Powiedziała Medusia.

- Dlatego resztę życia spędzicie w moim lochu!

 

Dmuchnęła swoim lodowatym oddechem i pojawiła się lodowata cela, w której zostały uwięzione Zuzia, Melodii i Pani Wiosna. Pani Zima chciała wyjść, ale Zuzia postanowiła z nią porozmawiać.

 

- Zaczekaj! Nie jesteś zła, rozumiem, że chcesz być najważniejsza, ale warto się dzielić. Jestem Zuzia i lubię, gdy jest zimno, bo można fajnie się bawić na sankach, lepić bałwany, jeździć na łyżwach, czy nartach. Ale lubię też, gdy mogę powąchać kwiatki, pobawić się na dworze bez ciepłych ubrań.

- Potrzebna nam jest i Zima i Wiosna.

- Obie jesteście dla nas ważne.

- Niech Pani ich nie słucha, one chcą tylko uciec! Powiedział Mróżek

- Siostro, Mróżek Ci służy, ale posłuchaj dzieci, bo one Cię kochają. Wiesz, że jeśli mamy czegoś w nadmiarze szybko się nam to nudzi.

- Może i kochają, ale Ciebie kochają bardziej. Powiedziała Zima.

- To nieprawda, Pani Wiosna daje nam ładne kolory i słoneczko dłużej świeci, ale Ty dajesz nam piękny krajobraz, gdy wszystko pokrywa śnieg i dłużej możemy spać, bo słoneczko krócej świeci. Powiedział

- Widzisz, że każda z nas ma swoje pozytywne strony, za które wszyscy nas kochają?

- Pani Zimo, będziemy na Ciebie czekać z utęsknieniem, ale musisz odpocząć i zająć się swoją krainą.

Zima zastanawiała się, co ma zrobić i powiedziała:

 

- Dobrze, wypuszczę Was.

- Pamiętaj, że za kilka miesięcy wrócisz i będzie dużo śniegu i tęgi mróz.

- Mróz to moja specjalność! Powiedział Mróżek.

 

Wszyscy się roześmiali z Jego stanowczości a potem poszli do sali tronowej, gdzie pożegnali się z Panią Zimą.

 

- Do zobaczenia, będziemy na Ciebie czekać!

Powiedziały dzieci i po chwili wszystkie ukryły się pod kolorowym i ciepłym płaszczem Pani Wiosny. Zuzia czuła się wspaniale, była dumna z tego, że pomogła odnaleźć Wiosnę. Wszyscy poczuli łaskotanie w nóżki i jak płaszcz się rozwinął byli poza Lodową Krainą. Szli polną dróżką i śpiewali sobie piosenkę:

 

Wiosna nadchodzi, czas ciepły przychodzi. La la la la la

Będziemy bawić się wesoło w słoneczne dni. La la la la la.

 

Jak co roku Wiosna przywitała się z Wielkim Dębem, który był szczęśliwy, że dzieciom udało się uwolnić Jego przyjaciółkę, a potem poszli dalej. Tam, gdzie Wiosna się pojawiała budziło się życie. Kwiaty stawały się piękniejsze, zaczęły pojawiać się listki na drzewach i krzewach, trawa stawała się coraz bardziej zielona. Słońce, które ucieszyło się na widok Pani Wiosny zaczęło świecić jaśniej i można było włożyć wiosenne ubrania. Budniś zrobił dla Zuzi łańcuszek, żeby mogła nosić na szyi gwiezdny kamyczek.

 

- Jak tylko będziesz samotna, to zapraszamy na polanę.

- Dziękuję i do zobaczenia.

 

Dotknęła kamyczka i pomyślała o swoim domu, a po chwili leżała w swoim łóżeczku, jak gdyby nic się nie stało.

W domu opowiedziała wszystko rodzicom, ale oni oczywiście nie uwierzyli. Zuzia się tym nie zmartwiła, postanowiła, że nie będzie im więcej opowiadać, tylko zapisywać wszystko w swoim pamiętniku.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania