zwarcie

po wielokroć

 

zwarta i gotowa

on w tył

za bólem głowy się chował

 

ona po okruszku

usypuje do wspólnoty dróżkę

miarowo

on znowu swoją drogą

 

tak rozeszło im się

 

po krawędzi

łóżka

przez okno po

gzymsie...

Średnia ocena: 3.4  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (18)

  • Dusza_boli 2 miesiące temu
    Wyważone do granicy. Ten gzyms i krawędź łóżka zostają w głowie.
  • Polaroid 2 miesiące temu
    Bycie na krawędzi nie zawsze prowadzi do rozstania. Tutaj jednak ... niestety
    Dzięki za podzielenie się.
  • Pulinaaa 2 miesiące temu
    Świetnie napisany !Super 👍🤩
  • Polaroid 2 miesiące temu
    Bardzo się cieszę :)
  • Marzena 2 miesiące temu
    Kobiety są jednak wymagające:)
  • Polaroid 2 miesiące temu
    Niektóre ogromnie.. :D
  • Pulinaaa 2 miesiące temu
    Ale tylko.niektore;)
  • Sokrates 2 miesiące temu
    Bardzo oryginalnie ukazana rozbieżność i rozstanie 2 osób kiedyś bliskich
  • Polaroid 2 miesiące temu
    Dzięki serdeczne :)
  • JagVetInte 2 miesiące temu
    Szło i szło... I tak do tego doszło, że oboje wyszło.

    "ona po okruszku

    usypuje do wspólnoty dróżkę"

    Ależ to brzmi.
  • Polaroid 2 miesiące temu
    Źle brzmi?
  • JagVetInte 2 miesiące temu
    Polaroid no właśnie dobrze.
  • Polaroid 2 miesiące temu
    JagVetInte
    :) a ja właśnie u Ciebie... :)
  • JagVetInte 2 miesiące temu
    Polaroid ok, to nie przeszkadzam 🫡
  • piliery 2 miesiące temu
    Delikatnie a nawet dowcipnie to splotłaś ale tytuł "zwarcie" jakby mija się z wierszem. Ja dostrzegam rozejście (na pewno nie rozwarcie).
  • Polaroid 2 miesiące temu
    Dla mnie to zwarcie po wielokroć to obraz wielokrotnych kłótni/spięć o... to jak 'zaiskrzyć' - można różnie rozumieć
  • Bernadetta12345 2 miesiące temu
    Zakończenie super
  • Polaroid 2 miesiące temu
    Dzięki! :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania