zwarcie

po wielokroć

 

zwarta i gotowa

on w tył

za bólem głowy się chował

 

ona po okruszku

usypuje do wspólnoty dróżkę

miarowo

on znowu swoją drogą

 

tak rozeszło im się

 

po krawędzi

łóżka

przez okno po

gzymsie...

Średnia ocena: 3.6  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (18)

  • Dusza_boli pół roku temu

    Wyważone do granicy. Ten gzyms i krawędź łóżka zostają w głowie.

  • Polaroid pół roku temu

    Bycie na krawędzi nie zawsze prowadzi do rozstania. Tutaj jednak ... niestety
    Dzięki za podzielenie się.

  • Pulinaaa pół roku temu

    Świetnie napisany !Super 👍🤩

  • Polaroid pół roku temu

    Bardzo się cieszę :)

  • Marzena pół roku temu

    Kobiety są jednak wymagające:)

  • Polaroid pół roku temu

    Niektóre ogromnie.. :D

  • Pulinaaa pół roku temu

    Ale tylko.niektore;)

  • Sokrates pół roku temu

    Bardzo oryginalnie ukazana rozbieżność i rozstanie 2 osób kiedyś bliskich

  • Polaroid pół roku temu

    Dzięki serdeczne :)

  • JagVetInte pół roku temu

    Szło i szło... I tak do tego doszło, że oboje wyszło.

    "ona po okruszku

    usypuje do wspólnoty dróżkę"

    Ależ to brzmi.

  • Polaroid pół roku temu

    Źle brzmi?

  • JagVetInte pół roku temu

    Polaroid no właśnie dobrze.

  • Polaroid pół roku temu

    JagVetInte
    :) a ja właśnie u Ciebie... :)

  • JagVetInte pół roku temu

    Polaroid ok, to nie przeszkadzam 🫡

  • piliery pół roku temu

    Delikatnie a nawet dowcipnie to splotłaś ale tytuł "zwarcie" jakby mija się z wierszem. Ja dostrzegam rozejście (na pewno nie rozwarcie).

  • Polaroid pół roku temu

    Dla mnie to zwarcie po wielokroć to obraz wielokrotnych kłótni/spięć o... to jak 'zaiskrzyć' - można różnie rozumieć

  • Bernadetta12345 pół roku temu

    Zakończenie super

  • Polaroid pół roku temu

    Dzięki! :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania