Zwarcie
Przecięte nerwy, zwarcie.
Paraliż naciąga na twarz białe ślepia,
Tak nieczułe, okrutne.
Palce wygięte, ramiona zranione,
Osty słów wypalają tkanki.
Wyładowanie.
Zielona przestrzeń i szorstkość w ustach.
Już błogość, miękkość.
A ten obłok, co głaszcze moje wnętrze,
Niech udusi mnie na wieczność.
Komentarze (5)
Tam na początku nie lepiej jak będzie "Przecięte". hmm... ciekawe to, ale więcej ciężko mi coś powiedzieć na tą chwilę. muszę zostać na chwilę ze swoimi myślami, bo też zwarcia dostałem :D. Na razie dam 4+ :)
Dziękuję Ci pięknie... Tutaj jest więcej moich wypocin: www.xvelutatinea.blogspot.com
okej, zajrzę w wolnej chwili :)
Bardzo ciekawe. Fajny temat, przedstawienie też jest w porządku. Ujęło mnie, bo w moich klimatach!
Albo bez klimatu ;>
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania