Zwalniamy
Spokój. Nic się nie dzieje. Siedzę w fotelu, dłonie luźno ułożone na kolanach, a świat za oknem przesuwa się jak za szybą akwarium – powolny, spokojny, bez nagłych ruchów. Głowa spokojna. Nie czuję dziś tego charakterystycznego mrowienia na plecach, które zwykle przychodziło nagle, jak sygnał alarmowy. Żołądek też nie jest ściśnięty. Przypatruję się własnym myślom, a one krążą wolno, leniwie, bez napięcia, bez wrogości, bez pośpiechu.
Wow. To ja tak jeszcze umiem? Czy naprawdę potrafię stać poza chaosem, poza codziennym szumem własnego niepokoju? Świadomość tego spokoju jest dziwna. Trochę nieznajoma, jakby ktoś obcy usiadł w moim ciele i po prostu oddychał moim rytmem. Spokój. Cicho w umyśle.
Ale im dłużej patrzę, tym bardziej zdaję sobie sprawę, że coś nie pasuje. Wszystko jest zbyt… idealne. Zbyt równomierne. Za bardzo uporządkowane. Jakby świat nagle przestał być tym, czym zawsze był. Jakby czekał na coś, co jeszcze nie nadeszło. I nagle, w tej ciszy, w tym bezruchu, pojawia się cień wątpliwości.
Coś jest nie tak…
Komentarze (27)
U mnie to pies którego wabie czujność. Na cztery łapy
Dziś, wybacz, ale ja nie łapię komentarza 🫡
JagVetInte .To ja nie umiem pisać komentarzy, choćbym nawet chciał, ale wiersz jest spoko. Bardzo blisko.
Tkors nie przesadzaj, normalnie bym złapał, ale za wolną głowę mam dziś xD
JagVetInte no właśnie ja mam zawsze za wolną..
Pzdr.
Rytm robi tu całą robotę: równo, spokojnie, bez zacięć - i przez to ciągnie cię do końca.
Taki dziś klimat w głowie.
Nie jest to moje środowisko naturalne 😏
JagVetInte, nie widać
NinjaC Oj, żebyś wiedział.
Zawsze coś. Zwłaszcza że mam taką pewną sytuację... Jest z tyłu głowy. Zawsze w gotowości.
Jag, abstrahując - siedzi mi to pisanie, gdzie idę jak po sznurku.
NinjaC Cieszy.
Jag Cieszy.
jestem już stary, starszy od większości kawałów.
też tak mam w odniesieniu do dzieci, wnuków,
boję większego, fizycznego bólu w końcówce
Mnie najwidoczniej spokój przeraża.
Jak zwykle życiowo, chyba każdy tak miał.
Dobrze napisane.
Życie jest najlepszym pisarzem 😏
Podstępna cisza — kupuję to.
Bliskie. Dobrze napisane.
Dzięki. Wiesz, to już takie spaczenie. Ten niepokój.
Po 50 min ciszzy mozg znajduje wszystkie odpowiedzi:)
To tak jak medytacja
50 minut, cała wieczność się wydaje. Jak sobie przeliczę, ile rzeczy mógłbym zrobić... Czasem aż żal.
JagVetInte ale wtedy mozg sie regeneruje
To jeden z tych tekstów, które nie krzyczą — tylko zatrzymują.
Pięknie uchwycony moment, w którym brak napięcia zaczyna brzmieć jak zapowiedź… a nie ukojenie. 4 Leci
Tak. Zwiastun.
I te legendarne:
Jest za dobrze. Coś się musi spier....
świetnie oddany klimat spokoju
Rzadko się trafia, więc warto było się temu przyjrzeć. Dzięki 👌
Dobre. Serio dobre :)
Dzięki Polaroid 👌
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania