Zwiastuje się już, tuż tuż

Dziś znów mnie zbudził

szary poranek

topiący serce we wspomnieniach

bez dzień dobry,

zza świtających firanek

i tulącym

przedsennie do widzenia.

 

Przyszła z nim zdyszana, wietrzysta,

z chłodnych objęć zimy wyrwana

bezwonna i szarolistna

bezpamiętnie odkochana.

 

Nie pamiętam drugiej takiej

bez śladu burzy na chodnikach,

suszonych powietrzem czystym,

i bez łez, tych zwiastunów radosnych powitań.

 

Otulony, czekam, na wiatr pachnący,

sypiący wianuszki mokrych bzów,

i na dotyk, co senną tęsknotę zakończy,

głosem pełnych czaru słodkich słów.

 

A może wiosna to pragnień mgnienia,

przypływem z głębin duszy budzone,

tęskne, aby spełniane

w marzeniach

wracało co rok nieutracone.

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Sokrates 2 godz. temu
    Piękne przedwiośnie w przyrodzie i sercu 5
  • Bernadetta12345 godzinę temu
    Bezpamietnie odkochana 😉fraza dla mnie😀
  • ireneo godzinę temu
    Berna...
    pocieszę, martwiąc licznych, że wiosna wraz ze świeżością podobnie kobieco zmienną jest.
  • Bernadetta12345 godzinę temu
    ireneo ja raz ja🤭generalnie odpowiada mi klimat wiersza…wracam😉

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania