zwolnij przestrzeń w której będziesz mogła słuchać siebie
"Człowiek nie wie, co to życie, dopóki po raz pierwszy nie rozbierze kobiety".
~ Carlos Ruiz Zafón
wychowane w patriarchalnym świecie
chcemy żyć w obszarze ideałów
bez połączenia ducha z ciałem
żyć poza ograniczeniami tej biednej rzeczy
która rozciąga się poniżej naszej szyi
i nie może nie chce spełniać naszych próśb
spychamy wszystko czego nie akceptujemy
w nasze wnętrze
zawiść zazdrość miłość pożądliwość
nawet myśli
a mrok wciskamy pomiędzy mięśnie kości i serce
jak istoty bez cieni dążymy na poziom głowy
by zamknąć potężne energie w naszych wątpliwościach
a one w końcu buntują się przeciwko
temu zniewoleniu
przeważnie w chorobach
jak mam spędzać swoje dni
żeby nie tylko nie skazywać ciała na wygnanie
ale słuchać tego co chce mi powiedzieć
staram się żyć z tym dylematem
pozwalać tkwić we mnie i oddychać moim powietrzem
Komentarze (16)
Trochę za dydaktycznie jak dla mnie.
Gdzieś to wszystko powinno płynąć między wersami, a nie w nich.
Dzięki za wejrzenie w wersy. pozdrawiam
Przyciągnął mnie tytuł - skojarzył mi się z książką, którą obecnie czytam ;) Co do samego wiersza, odnoszę wrażenie, że momentami jest przegadany. Mniej słów, które będą bardziej dosadne i uderzające w punkt, to moja żelazna zasada przy pisaniu wierszy. W moim odczuciu Ty robisz to zbyt delikatnie, a poruszasz ważny problem. Kobiety na własne życzenie (niejednokrotnie spowodowane brakiem samodzielnego myślenia, które zakorzeniono im już w dzieciństwie) "pakują się" w tarapaty. Nie radzą sobie z tempem zmiany masek - przecież trzeba zadowolić wszystkich wokół i robić dobrą minę do złej gry, prawda? Przyjmując na siebie rolę chociażby mężatki czy matki próbujemy sprostać wymaganiom stawianym nam przez innych. Powoli zatracamy siebie. Po czasie orientujemy się, że coś tu nie gra, ale wtedy może być już za późno, by przerobić koło na kwadrat. :)
Dziękuję za spojrzenie i sugestie. Każdy ma swoje zasady i ukierunkowanie. Pomimo zrywu kobiet jesteśmy dalej postrzegane jako przedmiot. Patriarchat w kwestii wychowania ciągle przewyższa nad kobietami.
Pozdrawiam serdecznie
Ach, teraz już wiem dlaczego nigdy nie mogłem znaleźć sensu w życiu :)
A tak na serio:
Łatwiej jest nic nie robić
Na wszystko się zgadzać
Dać sobą manipulować i pomiatać
Bo to nie wymaga odwagi
Najtrudniej jest podjąć walkę
Piękny wiersz ☆☆☆☆☆
Czasem sens w życiu jest nie w tym miejscu, gdzie ma być. Dziękuję i dobrego dnia!
Piękny wiersz. Pozdrawia 5
Dziękuję i pozdrawiam
Podoba mi się
Dzięki za podobanie
Dobrego dnia
Odwieczny problem, duch kontra ciało i obowiązek, kobiety z reguły są częściej atakowane za uleganiu racji ciała. Oboje małżonkowie ślubują wierność, dlaf mężczyzn w tej kwestii wiele tolerancji, dla kobiet zwykle potępienie i ostra krytyka.
Dobrze, że podjęłaś ten temat, na mnie największe wrażenie zrobiła przedostatnia strofa.
Pozdrowienia!
Witaj Bożenko!
Duch i ciało kobiety są w dalszym ciągu odłączone od siebie. Postrzegane inaczej przez płeć odmienną.
Pozdrawiam
Świetny motyw przewodni. Odwieczna walka pomiędzy chęciami a powinnościami. Nam kobietom, jakoś zazwyczaj więcej powinności wychodzi w ostatecznym rozrachunku ?
Przy okazji, dzięki Tobie poczułam chęć (nie powinność) zmierzenia się z tym tematem ?
Dziękuję i cieszę, że temat poruszył.
Dobrego dnia!
Świetny wiersz ❤️
Dziękuję za świetny.
Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania