Zwycięstwo
https://youtu.be/JQR-JBkw8NA
Matt Bellamy (Muse) – Survival
Race
Life's a race
And I'm gonna win
Yes I'm gonna win
And I'll light the fuse
And I'll never lose
And I choose to survive
Whatever it takes
You won't pull ahead
I'll keep up the pace
And I'll reveal my strenght
To the whole human race
Yes, I'm prepared
To stay alive
I won't forgive, the vengeance is mine
And I won't give in
Because I choose to thrive
Yeah, I'm gonna win!
Race It's a race
And I'm gonna win
Yes I'm gonna win
And I'll light the fuse
And I'll never lose
And I choose to survive
Whatever it takes
You won't pull ahead
'Cause I'll keep up the pace
And I'll reveal my strenght
To the whole human race
Yes I'm gonna win
Fight! Fight!
Fight! Fight!
Win! Win!
Win! Win!
Yes, I'm gonna win
Zwycięstwo
Wyścig
Życie to wyścig
I ja go wygram
Tak, ja go wygram
Zapalę znicz
Nigdy nie przegram
Bo wybrałem przetrwanie
Nie cofnę się przed niczym
Nie wyprzedzisz mnie
Dotrzymam kroku
Pokażę swą moc
Całemu światu
Jestem gotowy
Pozostać przy życiu
Nie wybaczę, odwet jest mój
Nie poddam się
Bo wybrałem życie
Tak, zwyciężę!
Bój! Bój!
Bój! Bój!
Zwycięstwo!
Zwycięstwo!
Zwycięstwo jest moje!
Komentarze (7)
Tak na pierwszy rzut oka nieźle Ci poszło. ?
Oczywiście można nieco doszlifować:
Wyścig
Życie to wyścig
I ja go wygram
Tak, ja go wygram
Włączę dopalanie -> Zapalę znicz
...
Jestem gotowy
Pozostać przy życiu
Nie wybaczę, odwet jest mój -> Nie wybaczę, odwet jest rozkoszą („odwet jest mój” to przeniesienie żywcem obcej konstrukcji).
Przeanalizuję jeszcze raz kiedy wrócę z roweru. ?♂️??
Ten znicz extra. Ta piosenka i i występ tak mi podoba, że już wrzuciłem. Dzięki za pomoc ?
Zobacz to
https://youtu.be/YzoyDILKlhY
Też z olimpiady. Bóg gitary.
Pobóg Welebor
Wspaniały, niezapomniany Freddie i jego gitarzysta Brian. Szkoda, że nie poszedłeś do kina na film, bo warto naprawdę obejrzeć, a w TV to nie to samo.
Nie uwierzysz, ale Queen słuchałem jeszcze w 1976 na magnetofonie szpulowym ZK 140. Brat cioteczny pożyczył mi taśmę, z której wpadła mi w ucho od razu piosenka: 'Somebody to Love'. Przewijałem szpulę wiele razy, lampy (bo to nie był model tranzystorowy) się grzały, można było smażyć na wierzchnim panelu jajecznicę.
Fajnie, że mi przypomniałeś te szczęśliwe chwile.?
Narrator, w 1976 jeszcze mnie na ziemi nie było... Szpulowiec to chyba najlepsze co może być, ja mam gramofon ze wzmacniaczem lampowym... Z tej płyty co mówisz moim ulubionym był Drowse Rogera Taylora. A wiesz co, zaraz tego posłucham ?
?
Queen Rocks, super link ?
???
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania