zwykła

zwykła niedziela pachnie rosołem

chodzi w miękkim szlafroku

samotność od soboty tuli

tyjącą

rok po roku

 

popija kawę w porannym kubku

plącze się między garnkami

rozmawia z psem

wpatrzonym wiernie w zmęczone oczy

pani

 

zwykła niedziela czeka z obiadem

 

mama pachnąca ciastem przywiezie rację

zmartwienia

lęki

żarty ciut przyciasne

 

i tradycyjnie znowu sama

odwiedzi swego Boga

spróbuje znaleźć Jego Twarz

na

wyświechtanych drogach

 

i zamknie dzień

co samotnością niemal onieśmiela

poprzeplatana tęsknotami

zwyczajna... ot…

 

niedziela

Średnia ocena: 1.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • JagVetInte 3 miesiące temu
    Jakoś tak się nasunęło, ale dobrze, bo zapomniałem o tym kawałku.

    https://youtu.be/iMMFFi9FlN0?si=GyoSYG01KwdiKFfL

    Czuć tą niedzielę. 5
  • Polaroid 3 miesiące temu
    Podzieliłeś się swoim kawałkiem :) to dobry kawałek. Dzięki.
  • JagVetInte 3 miesiące temu
    Polaroid Najlepszy z tego albumu moim zdaniem.
    A, i rosół by się przydał, coś pokombinować trzeba, nie ma za co!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania