zwykła
zwykła niedziela pachnie rosołem
chodzi w miękkim szlafroku
samotność od soboty tuli
tyjącą
rok po roku
popija kawę w porannym kubku
plącze się między garnkami
rozmawia z psem
wpatrzonym wiernie w zmęczone oczy
pani
zwykła niedziela czeka z obiadem
mama pachnąca ciastem przywiezie rację
zmartwienia
lęki
żarty ciut przyciasne
i tradycyjnie znowu sama
odwiedzi swego Boga
spróbuje znaleźć Jego Twarz
na
wyświechtanych drogach
i zamknie dzień
co samotnością niemal onieśmiela
poprzeplatana tęsknotami
zwyczajna... ot…
niedziela
Komentarze (3)
https://youtu.be/iMMFFi9FlN0?si=GyoSYG01KwdiKFfL
Czuć tą niedzielę. 5
A, i rosół by się przydał, coś pokombinować trzeba, nie ma za co!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania