Życie
Mówili: poczekaj, aż wody się uspokoją.
Więc czekałem.
Przez każdą burzę,
Każdą falę,
Każdy sezon, który przychodził i odchodził.
Wciąż sobie powtarzałem:
Gdy wszystko się ułoży, będę żył.
Ale wody nigdy nie przestały się ruszać,
A czas też nie.
I gdy morze w końcu ucichło,
Ucichłem i ja.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania