Poprzednie części: Życie
Życie
Życie to warkocz
Splecionych chwil
Jasnych i ciepłych
Mrocznych i złych
Życie to rzeka
Płynąca w dal
W toni kryjąca
Radość i żal
Życie to płomień
Zrodzony z... skry
Piękny i groźny
Dobry i zły
Życie to droga
Długa i kręta
Nie wiesz, co czeka
Cię na zakrętach
Życie to mapa
Ścieżek i dróg
Zatartych szlaków
Człowieczych stóp
Życie, kronika
Zdarzeń i dat
Obraz pokoleń
Jak długi świat
Życie to teatr
Dla wielu scen
Od dnia narodzin
Po wieczny sen.
Komentarze (2)
Są takie dni, że czekam na smutek i nie wiem, miałem tak od dzieciaka, pamiętam, jak kiedyś, jak nie wiem, koło 7 roku gówniakiem byłem, to była taka jakaś piosenka, w klimacie chyba disco polo z akcentem melancholijnym o sprawieniu przykrości mamie i jak sprawiłem przykrość mamie wtedy, to sobie siadałem wtedy na szafce na buty, przy małym okienku, patrzyłem na drewutnię, gdzie dziadek drewno na zimę trzymał i byłem smutny. Ale nie, że jakoś źle się z sobą czułem, miałem wrażenie tylko, że powinienem się czuć źle ze sobą przez to, co zrobiłem, ale wcale się tak nie czułem i w pewnym momencie stał się to mój problem, który czasem inni sprytnie potrafili wykorzystać - gdy nie czułem tego, lub tak, jak ktoś by sobie tego życzył, to zaczynało się, że jestem narcyzem, że jestem złym człowiekiem, że jestem niemoralny. W sumie, to nie wiem, czy jestem dobrym człowiekiem, wiem, że nie jestem religijny, z tego też powodu nie zależy mi jakoś szczególnie byciu dobrym człowiekiem, co nie oznacza, że z automatu jestem zły, ale to skomplikowane i rozpisać to, to trzeba by tablicę Mendelejewa, wzór na obwód pola kwadratu w kwadracie i wiele innych, także, pomijając to, ten smutek towarzyszy mi do dzisiaj, kiedyś był był próbą wpasowania się w pewne oczekiwania społeczne, teraz jednak, na co wcześniej nie zwracałem uwagi, jego istotą jest to, że jakoś tam inaczej o wszystkim myślę, na spokojnie, bez szczególnego przywiązania, z dystansem, chociaż świadomy, że faktycznie coś czuję, tak, jak kiedyś czułem się niekomfortowo, że nie czuję tego, co inni mówili, że powinien czuć, tak teraz też czuję, to, co czuję ale już mi to nie przeszkadza i jest w tym jakaś wolność. I tak sobie myślę, że życie to jest przede wszystkim życie i nic więcej. Nie ma wielkich filozofii, wielkich uczuć, heroicznych czynów, jest po prostu życie i to bywa monotonne i nudne, stąd potrzeba, by to urozmaicać.
Dzięki
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania