Życie ma sens

Na poszukiwaniu sensu życia filozofowie pozjadali zęby. Epikurejczycy szczęście i sens odnajdywali w unikaniu przykrości i bólu i w poszukiwaniu przyjemności. Można to określić mianem hedonizmu. Cyrenaicy uważali za szczęście przyjemność duchową. Rzymski poeta Horacy szczęście upatrywał w umiarze oraz carpe diem - ciesz się z tego co masz teraz, bez wielkich planów na przyszłość.

Religia nakazywała wiernym określone zachowania i jedynie w ich wykonywaniu widziała wypełnienie woli Boga lub bóstw.

Dla chrześcijan szczęściem jest wypełnianie woli Boga, miłość do niego oraz miłość bliźniego, zrównana ze umiłowaniem swojej istoty.

Filozof Nietzsche (czytaj Nicsze) zanegował sens życia ludzkiego opartego na prawach moralnych oraz istnienie Boga słynnym "Bóg nie żyje". Tym samym odrzucił wszelkie nadrzędne prawa moralne, które niejako wiążą wolę ludzką wprowadzając pojęcie "Übermenscha", który sam w oderwaniu od zewnętrznych wpływów powinien niejako tworzyć dla siebie sens życia. To on tworzy wartości i warunki je cechujące.

Czy ta postawa mylona często z nihilizmem doprowadziła do zbrodni dwudziestego wieku?

Pisarz irlandzki Beckett pesymistycznie pojmował sens życia. By to wyrazić stworzył teatr absurdu.

Sensem życia amerykańskiej rodziny lat pięćdziesiątych było po prostu życie w domku jednorodzinnym, smaczny obiad dla męża wracającego z pracy i dobrze uczące się dzieci, kolorowy telewizor, lodówka i pralka automatyczna. Ten sielankowy i komercyjny obraz egzystencji można odnaleźć w twórczości Andy'ego Warhola, prześmiewczo tworzącego sztukę z rzeczy popularnych - puszek od Coca Coli, puszek zupy Campbella - pop-art.

Ludzkość zadaje sobie pytania o sens w czasach ostatecznych, typu koniec wieku - Fin de siècle,

oczekiwanie nowego millennium. Powstają wtedy dzieła w konwencji noir, pesymistyczne i dekadenckie. Wybrzmiewa w nich obawa przed końcem cywilizacji jako całej.

 

Ludzie od zawsze próbowali odnaleźć swoje miejsce na świecie, rolę którą muszą podjąć i misję, którą wypełnią. Niektórzy mają problem ze znalezieniem sensu i po nieudanych próbach w końcu negują jego istnienie.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (9)

  • Bugenhagen24 5 miesięcy temu
    Lubie wpisy z których się można czegoś dowiedzieć :)
  • Patriota 5 miesięcy temu
    Nie wiem czy to jest prawda, ale słyszałem, że Karol May pisał swoje powieści nawet w więzieniu. Czyli ma, o ile ktoś chce go znaleźć nawet w najtrudniejszej sytuacji.
  • Iza Luis 5 miesięcy temu
    Patrząc na życie wielu biednych, okaleczonych nieszczęśników mam również zadaję sobie to pytanie.
  • cos_ci_opowiem 5 miesięcy temu
    "Filozof Nietzsche (czytaj Nicsze) zanegował sens życia ludzkiego oraz istnienie Boga słynnym "Bóg nie żyje". Tym samym odrzucił wszelkie moralne prawa, które niejako wiążą wolę ludzką. Czy szerzący się od czasów rewolucji francuskiej nihilizm doprowadził do zbrodni dwudziestego wieku?"

    Bzdura.
  • Edward Handscissors 5 miesięcy temu
    "Bzdura"

    Bzdura
  • cos_ci_opowiem 5 miesięcy temu
    Edward Handscissors No bzdura. Nie masz pojęcia, co autor miał na myśli.
  • Edward Handscissors 5 miesięcy temu
    "Nie masz pojęcia, co autor miał na myśli."
    Może masz rację. Poprawię .
  • satyrekrol 5 miesięcy temu
    Życie chyba nie ma sensu za bardzo, ale można czasami pomóc komuś. Po prostu.
  • Edward Handscissors 5 miesięcy temu
    Jak się ogląda "Balladę o Januszku" to można dojść do takich wniosków.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania