(wcięcie)Ocuciwszy go kubłem zimnej wody, posadziła na krześle, a sama usadowiła się naprzeciwko niego.
(wcięcie)– No dobrze, to teraz wszystko mi ładnie wyśpiewasz, jak na spowiedzi, kto cię przysłał, żebyś mnie okradł, gadaj! Tylko nie kłam, pytam po raz ostatni, na czyje zlecenie to zrobiłeś i kim dla ciebie jest Mateusz Słomiany? Zadałam ci chyba pytanie, jeśli mi natychmiast nie odpowiesz, to zaraz ci odetnę to, co dla mężczyzny jest najważniejsze, czyli klejnoty cały. – zapytała Maria, cały czas bawiąc się nożem.
(wcięcie)– Dobrze, już dobrze, tylko nie odcinaj, błagam. Na niczyje zlecenie nie działałem. Zrobiłem to, bo potrzebowałem pilnie pieniędzy, gdyż musiałem oddać dług, a Mateusz S. jest moim bratem przyrodnim. Jednak nie chce mieć z nim nic wspólnego, bo to kawał drania. Zrobię, co zechcesz, mogę nawet pójść na policję i się do wszystkiego przyznać – odparł przerażony Kuba.
(wcięcie)Usatysfakcjonowana tym, że udało jej się go przekonać do przyznania się do winy i mając to na piśmie, rozwiązała mu ręce i zadzwoniła na policję. Oficer dyżurny przyjął zgłoszenie i wysłał patrol, a parę minut później w drzwiach jej domu stanęło dwóch policjantów. Zaprowadziła ich do kuchni, a oni, zakuwszy go w kajdanki, wyprowadzili z domu.
(wcięcie)Maria zamknęła za nimi drzwi i zasiadła do obiadu, który przyrządził dla niej Kuba. Szybko jednak od stołu wstała, bo okazało się, że obiad jest niejadalny i ugotowała fasolkę po bretońsku z makaronem. Później zadzwoniła po ślusarza, a ten zaraz przyjechał. Wymienił zamek w drzwiach, a Maria mu zapłaciła. Wtedy on wręczył jej klucze i sobie poszedł.
(wcięcie)Zamknąwszy za nim drzwi, zeszła po schodach na dół, do pomieszczenia przeznaczonego na pokoik dziecięcy i zabrała się za składanie łóżeczka. Po godzinie męczenia się, w końcu stanęło w całości przy ścianie, pod oknem. Wróciwszy do salonu, zmęczona usiadła w fotelu i zasnęła.
Magda, Twoją wersję z błędami zostaw na komputerze, tą moją wklej i porównaj wizualnie, jak wygląda Twoja zła i moja jako tak już dobra :) Patrz jak powinny wyglądać zdania, gdzie się kończyć, gdzie zaczynać. :)
Madziu, staraj się, jak najbardziej tak :-) tylko kochana pamiętaj, że Zawsze rozpoczynamy zdanie z wielkiej litery ;-) i nie stosujemy entera w środku zdania. Resztę jak myślę, dopracujesz w czasie :-)
Komentarze (23)
(wcięcie)– No dobrze, to teraz wszystko mi ładnie wyśpiewasz, jak na spowiedzi, kto cię przysłał, żebyś mnie okradł, gadaj! Tylko nie kłam, pytam po raz ostatni, na czyje zlecenie to zrobiłeś i kim dla ciebie jest Mateusz Słomiany? Zadałam ci chyba pytanie, jeśli mi natychmiast nie odpowiesz, to zaraz ci odetnę to, co dla mężczyzny jest najważniejsze, czyli klejnoty cały. – zapytała Maria, cały czas bawiąc się nożem.
(wcięcie)– Dobrze, już dobrze, tylko nie odcinaj, błagam. Na niczyje zlecenie nie działałem. Zrobiłem to, bo potrzebowałem pilnie pieniędzy, gdyż musiałem oddać dług, a Mateusz S. jest moim bratem przyrodnim. Jednak nie chce mieć z nim nic wspólnego, bo to kawał drania. Zrobię, co zechcesz, mogę nawet pójść na policję i się do wszystkiego przyznać – odparł przerażony Kuba.
(wcięcie)Usatysfakcjonowana tym, że udało jej się go przekonać do przyznania się do winy i mając to na piśmie, rozwiązała mu ręce i zadzwoniła na policję. Oficer dyżurny przyjął zgłoszenie i wysłał patrol, a parę minut później w drzwiach jej domu stanęło dwóch policjantów. Zaprowadziła ich do kuchni, a oni, zakuwszy go w kajdanki, wyprowadzili z domu.
(wcięcie)Maria zamknęła za nimi drzwi i zasiadła do obiadu, który przyrządził dla niej Kuba. Szybko jednak od stołu wstała, bo okazało się, że obiad jest niejadalny i ugotowała fasolkę po bretońsku z makaronem. Później zadzwoniła po ślusarza, a ten zaraz przyjechał. Wymienił zamek w drzwiach, a Maria mu zapłaciła. Wtedy on wręczył jej klucze i sobie poszedł.
(wcięcie)Zamknąwszy za nim drzwi, zeszła po schodach na dół, do pomieszczenia przeznaczonego na pokoik dziecięcy i zabrała się za składanie łóżeczka. Po godzinie męczenia się, w końcu stanęło w całości przy ścianie, pod oknem. Wróciwszy do salonu, zmęczona usiadła w fotelu i zasnęła.
Magda, Twoją wersję z błędami zostaw na komputerze, tą moją wklej i porównaj wizualnie, jak wygląda Twoja zła i moja jako tak już dobra :) Patrz jak powinny wyglądać zdania, gdzie się kończyć, gdzie zaczynać. :)
Już poprawiłam
Na pierwszej stronie widać wiek
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania