(wcięcie)Śniło jej się, że zmywała podłogę, nagle zobaczyła pełno ludzi po niej chodzących
i zaczęła na nich krzyczeć.
(wcięcie)– Przed chwilą, ją umyłam i znowu mam brudną, wynocha mi stąd – po czym zamknęła im drzwi przed nosem. Został Mateusz. Patrzy, że przed nią stoi całkiem ładny facet o bladej cerze.
(wcięcie)Kim jesteś – zapytała Maria.
(wcięcie)– Znasz mnie, jestem Mateusz – odparł duch.
(wcięcie)– A, a, a, a, już pamiętam, co cię sprowadza, bo chyba nie przyszedłeś po to, aby mnie teraz straszyć – zapytała Maria.
(wcięcie)– Prosić, żebyś wycofała oskarżenie przeciwko mnie oraz mojej żonie Karolinie, Soni, twojej do niedawna najlepszej przyjaciółki i Kubie, który okradł cię na moje zlecenie. Jak tego nie zrobisz, to będę cię nawiedzał codziennie w najgłębszych snach. Jeszcze jedno, pozwolisz nam wrócić, wybaczysz Kubie i Sonii ich występek – odparł Mateusz.
(wcięcie)– Nigdy! W życiu nie wycofam tego oskarżenia po tym, co przez was przeżyłam i jak o mały włos nie spłonęłam żywcem. Możesz mnie nawiedzać w nocy i we dnie tak długo, jak będę tu mieszkał ze swoim pieskiem o imieniu Karolina, suką taką, jaką jest twoja żona, a teraz paszoł won!
(wcięcie)Krzycząc przez sen, obudziła się okropnie zdenerwowana i ze strachem rozejrzała się dookoła pokoju. Rękoma potargała włosy, a zdjęcie Kuby z Mateuszem, które leżało na stole, podarła w drobny mak.
(wcięcie)Zegar wybił 15.00.
Popraw i zobacz jakie błędy popełniłaś, a jak masz pytania, pytaj :)
Komentarze (6)
i zaczęła na nich krzyczeć.
(wcięcie)– Przed chwilą, ją umyłam i znowu mam brudną, wynocha mi stąd – po czym zamknęła im drzwi przed nosem. Został Mateusz. Patrzy, że przed nią stoi całkiem ładny facet o bladej cerze.
(wcięcie)Kim jesteś – zapytała Maria.
(wcięcie)– Znasz mnie, jestem Mateusz – odparł duch.
(wcięcie)– A, a, a, a, już pamiętam, co cię sprowadza, bo chyba nie przyszedłeś po to, aby mnie teraz straszyć – zapytała Maria.
(wcięcie)– Prosić, żebyś wycofała oskarżenie przeciwko mnie oraz mojej żonie Karolinie, Soni, twojej do niedawna najlepszej przyjaciółki i Kubie, który okradł cię na moje zlecenie. Jak tego nie zrobisz, to będę cię nawiedzał codziennie w najgłębszych snach. Jeszcze jedno, pozwolisz nam wrócić, wybaczysz Kubie i Sonii ich występek – odparł Mateusz.
(wcięcie)– Nigdy! W życiu nie wycofam tego oskarżenia po tym, co przez was przeżyłam i jak o mały włos nie spłonęłam żywcem. Możesz mnie nawiedzać w nocy i we dnie tak długo, jak będę tu mieszkał ze swoim pieskiem o imieniu Karolina, suką taką, jaką jest twoja żona, a teraz paszoł won!
(wcięcie)Krzycząc przez sen, obudziła się okropnie zdenerwowana i ze strachem rozejrzała się dookoła pokoju. Rękoma potargała włosy, a zdjęcie Kuby z Mateuszem, które leżało na stole, podarła w drobny mak.
(wcięcie)Zegar wybił 15.00.
Popraw i zobacz jakie błędy popełniłaś, a jak masz pytania, pytaj :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania