Bardzo jestem ciekawa czy nadal będziecie uważać, że są błędy Zwłaszcza, że przeszło to przez program o tej o to nazwie
Zecerka - Typograficzna korekta tekstu
Magdo, cierpisz na
drgawki
?
Bo trochę za często naciskasz
Enter.
Takie rzeczy
można wyleczyć. Ja też
to miałam,
ale kupiłam WalićEnterC300, który
stosuje się
na godzinę przed rozpoczęciem pisania,
i mój problem rozwiązał się
sam!
Jeśli już brałaś ten lek, ale
nie skutkuje,
to na to też
mam remedium.
Po prostu powinnaś
przeczytać swój
tekst, co najmniej
dwa razy, zanim
klikniesz
,,Wyślij".
MiMi02 nie wiem o czym mówisz prawie wcale entera nie naciskam
Bardzo jestem też ciekawa czy nadal będziecie uważać, że są błędy Zwłaszcza, że przeszło to w interneci przez program o tej o to nazwie
Zecerka - Typograficzna korekta tekstu
czy może mi ktoś odpowiedzieć na to pytanie
No to istnieje tylko jedno wytłumaczenie tego problemu.
Jesteś leniem.
I to tym najgorszym typem lenia. Jesteś leniem, który czuje potrzebę podzielenia się ze światem swoim lenistwem.
Błędów tu jest od cholery. Już w pierwszym zdaniu masz dwa interpunkcyjne i jeden logiczny. Bo ty nie masz problemu z ortografią, ale piszesz bez logiki i interpunkcji. To pierwsze chyba najbardziej mnie boli, twoje teksty po prostu nie mają sensu.
Kulturalnie, to sobie już popisali moi poprzednicy. Subtelnie? Po co? To coś da? Z osobą, która ukończyła już 31 lat, nie będę się patyczkować. Co innego, gdyby ten tekst napisała nastolatka, wtedy byłabym milsza i delikatniejsza. Ale Magda jest już dorosła, nie ma potrzeby obchodzenia się z nią jak z jajkiem.
MiMi02 uważaj w ocenianiu kogoś po wieku, znam 40 latki, które słabą tworzą zdania i piszą odręcznie topornie. takie wychowanie, takie geny. Nic nie zmienisz.
I co - KarolaKorman? Chodź tu Karola, bo ja jestem zbyt leniwa, żeby napisać coś porządnego, stworzyłam gniota i ktoś mi musi poprawić błędy?
Takie rzeczy się załatwia przed publikacją, skoro już nie masz na tyle samodzielnego mózgu, by pisać teksty które nie bolą czytelnika, to załatw sobie beta-readera, a nie pokazujesz tu jakieś diabelstwo bez rąk i nóg!
Dobra, jest źle, jest, ale po co ta agresja?
Ja się dziwię, że nie zrezygnowała z pisania po wielu, wielu niemiłych komentarzach. No i to w sumie dobrze. Ale jeszcze bardziej się dziwię, że praktycznie nie ma tu poprawy. Przykre jest to, że przynajmniej kilka osób wyciąga rękę z pomocą, a Ty niby przyjmujesz, dziękujesz, ale nie wyciągasz nic na przyszłość i przy kolejnym tekście nie widzisz takich samych błędów. To może znudzić, a nawet zdenerwować i to nie jest wcale dziwne.
Staraj się czytać tekst przed dodaniem kilka razy albo znajdź kogoś, kto go sprawdzi, poprawi i wytłumaczy na spokojnie, gdzie są błędy i co robić by ich nie popełniać. Sama też musisz chcieć ich nie popełniać i zacząć zwracać na nie uwagę, zamiast prosić, by ktoś tu zwracał. Powodzenia. :)
- Tak, tyle że ja chciałam dobrze zrobić, jak zwykle wyszło źle. Mój brat miał rację mówiąc, żebym się nie wtrącała, bo wynikną z tego kłopoty –odparła Ada.
- No to skoro żeśmy sobie wszystko wyjaśniły, pora iść spać.
Pościeliła Adzie na kanapie w salonie po czym sama udała się na spoczynek.
Rano Maria nie mogąc dobudzić Ady postanowiła, że
pójdzie bez niej. Dotarłszy na miejsce weszła do kancelarii adwokackiej. Za biurkiem siedział wysoki, dobrze zbudowany mężczyzna. Po dwóch godzinach tłumaczenia wyszła z budynku wypompowana, ale zadowolona, że postanowiła zmienić swój wygląd.
W drogerii kupiła farbę do włosów koloru blond i zapłaciwszy wyszła ze sklepu. Przechodząc koło biura podróży, wstąpiła do niego i wykupiła trzydniową wycieczkę do Budapesztu. Złapawszy taksówkę na jednym z postojów, pojechała
na lotnisko. Każąc taksówkarzowi zaczekać wysiadła i podeszła do kas. Kupiwszy bilet wróciła do taksówki. Pod dom zajechała ok. 12.30. Zapłaciwszy kierowcy weszła do środka. Zamknąwszy wejściowe drzwi udała się do sypialni. Stanąwszy przed lustrem w samej bieliźnie, ścięła sobie włosy do uszu, a następnie rozrobioną farbę nałożyła na głowę. Odczekawszy 30 minut spłukała je pod prysznicem, gdy wyschły zobaczyła w lustrze swoją nową fryzurę. Zadowolona z nowego wizerunku chwyciła za telefon i wykręciła numer Kuby lecz nikt się nie odezwał . Odłożywszy komórkę zabrała się za sprzątanie. Zwinąwszy dywan i skleiwszy go taśmą klejącą zmyła podłogę, następnie wypucowała łazienkę. To wszystko zajęło jej cały dzień. Gdy o 18.00 skończyła była tak zmęczona, że padła
na łóżko i zasnęła. Rano Maria wstała wypoczęta i uczesawszy włosy, spakowała rzeczy.
Zaciągnęła zamek, torbę przewiesiła przez ramię, walizkę z biletem wzięła w garść i opuściwszy sypialnię zeszła do salonu. Zadzwoniła po taksówkę, potem wyszła domu. Spacerując tam i spowrotem, czekała na przyjazd taksówki. Gdy w końcu nadjechała Maria
wsiadła do niej. Kazała się zawieść na lotnisko. Dojechawszy na miejsce szybko pobiegła na odprawę.
Madziu poprawiłam błędy. Było ich mnóstwo. Świadczy to o tym, że program, którego używasz jest do bani :(. Myślę, że jakbyś pisała zdając się tylko na siebie byłoby dużo lepiej. Spróbuj i sama się przekonaj. Zerknij do poprzednich rozdziałów, do komentarzy i przeanalizuj jeszcze raz wszystko. Sądzę, że to wiele da. Poczytaj też opowiadania innych użytkowników i zwróć uwagę, jak to robią. Pozdrawiam, nie oceniam :)
Komentarze (20)
Zecerka - Typograficzna korekta tekstu
drgawki
?
Bo trochę za często naciskasz
Enter.
Takie rzeczy
można wyleczyć. Ja też
to miałam,
ale kupiłam WalićEnterC300, który
stosuje się
na godzinę przed rozpoczęciem pisania,
i mój problem rozwiązał się
sam!
Jeśli już brałaś ten lek, ale
nie skutkuje,
to na to też
mam remedium.
Po prostu powinnaś
przeczytać swój
tekst, co najmniej
dwa razy, zanim
klikniesz
,,Wyślij".
To naprawdę
pomaga
!
Bardzo jestem też ciekawa czy nadal będziecie uważać, że są błędy Zwłaszcza, że przeszło to w interneci przez program o tej o to nazwie
Zecerka - Typograficzna korekta tekstu
czy może mi ktoś odpowiedzieć na to pytanie
Jesteś leniem.
I to tym najgorszym typem lenia. Jesteś leniem, który czuje potrzebę podzielenia się ze światem swoim lenistwem.
Błędów tu jest od cholery. Już w pierwszym zdaniu masz dwa interpunkcyjne i jeden logiczny. Bo ty nie masz problemu z ortografią, ale piszesz bez logiki i interpunkcji. To pierwsze chyba najbardziej mnie boli, twoje teksty po prostu nie mają sensu.
Takie rzeczy się załatwia przed publikacją, skoro już nie masz na tyle samodzielnego mózgu, by pisać teksty które nie bolą czytelnika, to załatw sobie beta-readera, a nie pokazujesz tu jakieś diabelstwo bez rąk i nóg!
Ja się dziwię, że nie zrezygnowała z pisania po wielu, wielu niemiłych komentarzach. No i to w sumie dobrze. Ale jeszcze bardziej się dziwię, że praktycznie nie ma tu poprawy. Przykre jest to, że przynajmniej kilka osób wyciąga rękę z pomocą, a Ty niby przyjmujesz, dziękujesz, ale nie wyciągasz nic na przyszłość i przy kolejnym tekście nie widzisz takich samych błędów. To może znudzić, a nawet zdenerwować i to nie jest wcale dziwne.
Staraj się czytać tekst przed dodaniem kilka razy albo znajdź kogoś, kto go sprawdzi, poprawi i wytłumaczy na spokojnie, gdzie są błędy i co robić by ich nie popełniać. Sama też musisz chcieć ich nie popełniać i zacząć zwracać na nie uwagę, zamiast prosić, by ktoś tu zwracał. Powodzenia. :)
- No to skoro żeśmy sobie wszystko wyjaśniły, pora iść spać.
Pościeliła Adzie na kanapie w salonie po czym sama udała się na spoczynek.
Rano Maria nie mogąc dobudzić Ady postanowiła, że
pójdzie bez niej. Dotarłszy na miejsce weszła do kancelarii adwokackiej. Za biurkiem siedział wysoki, dobrze zbudowany mężczyzna. Po dwóch godzinach tłumaczenia wyszła z budynku wypompowana, ale zadowolona, że postanowiła zmienić swój wygląd.
W drogerii kupiła farbę do włosów koloru blond i zapłaciwszy wyszła ze sklepu. Przechodząc koło biura podróży, wstąpiła do niego i wykupiła trzydniową wycieczkę do Budapesztu. Złapawszy taksówkę na jednym z postojów, pojechała
na lotnisko. Każąc taksówkarzowi zaczekać wysiadła i podeszła do kas. Kupiwszy bilet wróciła do taksówki. Pod dom zajechała ok. 12.30. Zapłaciwszy kierowcy weszła do środka. Zamknąwszy wejściowe drzwi udała się do sypialni. Stanąwszy przed lustrem w samej bieliźnie, ścięła sobie włosy do uszu, a następnie rozrobioną farbę nałożyła na głowę. Odczekawszy 30 minut spłukała je pod prysznicem, gdy wyschły zobaczyła w lustrze swoją nową fryzurę. Zadowolona z nowego wizerunku chwyciła za telefon i wykręciła numer Kuby lecz nikt się nie odezwał . Odłożywszy komórkę zabrała się za sprzątanie. Zwinąwszy dywan i skleiwszy go taśmą klejącą zmyła podłogę, następnie wypucowała łazienkę. To wszystko zajęło jej cały dzień. Gdy o 18.00 skończyła była tak zmęczona, że padła
na łóżko i zasnęła. Rano Maria wstała wypoczęta i uczesawszy włosy, spakowała rzeczy.
Zaciągnęła zamek, torbę przewiesiła przez ramię, walizkę z biletem wzięła w garść i opuściwszy sypialnię zeszła do salonu. Zadzwoniła po taksówkę, potem wyszła domu. Spacerując tam i spowrotem, czekała na przyjazd taksówki. Gdy w końcu nadjechała Maria
wsiadła do niej. Kazała się zawieść na lotnisko. Dojechawszy na miejsce szybko pobiegła na odprawę.
Madziu poprawiłam błędy. Było ich mnóstwo. Świadczy to o tym, że program, którego używasz jest do bani :(. Myślę, że jakbyś pisała zdając się tylko na siebie byłoby dużo lepiej. Spróbuj i sama się przekonaj. Zerknij do poprzednich rozdziałów, do komentarzy i przeanalizuj jeszcze raz wszystko. Sądzę, że to wiele da. Poczytaj też opowiadania innych użytkowników i zwróć uwagę, jak to robią. Pozdrawiam, nie oceniam :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania