Maria robiąc kolację dla nich, spojrzała w okno i zobaczyła Sonię idącą w stronę domu
razem z Mateuszem i Karoliną. Zamarła ze strachu, gdy usłyszała dzwonek. Szybko
podbiegła do drzwi dokładnie je zamknęła. Nieproszeni goście obrzucili dom kamieniami
wybijając przy tym wszystkie szyby.
Chwyciła słuchawkę i drżącymi palcami wystukała 997 odezwał się głos.
- Dyżurka komendy policji.
- Słucham.
- Halo, halo jest tam kto?
- Halo! Policja? Przyjeżdżajcie, pod moim domem jest Mateusz ze swoją bandą!
Wybili mi szybę i chcą wejść do środka bardzo się boję!
Bo jestem z Kubą sama w domu, a on jest po szpitalu i nie wolno mu się denerwować.
- Przyjęliśmy zgłoszenie, już wysyłamy tam radiowóz
proszę tylko podać adres.
- Kwiatowa 30, pospieszcie się, czekam!
I odłożyła słuchawkę, żeby nie myśleć o tym,
co przed chwilą się wydarzyło. Poszła do kuchni, dokończywszy robić kanapki usiadła.
Kuba wchodząc do kuchni, spostrzegł, że jego koleżanka jest zapłakana.
- Co się stało? - zapytał Kuba.
- Zupełnie nic, kroiłam cebulę, dlatego mam oczy zaczerwienione od płaczu.
Jedzmy bo wystygnie smacznego – powiedziała Maria.
- Do cholery! Powiesz mi wreszcie, czemu jesteś taka smutna? Czy to ma jakiś związek z Sonią
albo jej wspólnikami? - zapytał Kuba.
Maria, jak usłyszała tylko to imię z miejsca wybuchła, żebyś nigdy więcej w jej domu nie wspominał
o tej zdrajczyni.
- Ona przestała dla mnie istnieć raz na zawsze! Po tym, jak wybiła (okna) razem
ze swoimi przydupnikami, ale ja wiedziałam co mam zrobić pomimo, że byłam przerażona
i zawiadomiłam policję ty byłeś w łazience. - Aby zmienić temat weszła na inny.
- Wiesz co Kuba? Pomyślałam sobie, że skoro mieszkamy już razem, to może kupilibyśmy
na spółkę samochód, co ty o tym sądzisz? - zapytała Maria.
- To jest bardzo dobry pomysł, że też ja sam na niego nie wpadłem. Nie mogę się doczekać naszej
pierwszej przejażdżki nowym autem. Chodźmy jeszcze dziś je kupić - zaproponował Kuba.
- Kochanie dzisiaj jest, już za późno dochodzi 20.00 o tej godzinie wszystkie
salony samochodowe są, już zamknięte musisz uzbroić się w cierpliwość i zaczekać do jutra
będzie lepiej, jak pójdziesz spać powoli zaczynasz marudzić.
Zresztą lekarz kazał ci dużo odpoczywać.
Gdy to mówiła, ktoś zapukał do drzwi.
Kuba poszedł otworzyć. Patrzy, a w progu stało (trzech - tu słownie) policjantów.
- Dobry wieczór, przed chwilą dostaliśmy zgłoszenie, że przed pani domem
ta trójka się awanturuje, czy to prawda? - zapytał policjant.
- Tak i to ja do was dzwoniłam. Dobrze, że przyjechaliście. Nie dość, że mieli czelność tu przyjść
po tym, co nam zrobili porywając nas, to jeszcze wybili mi szyby. Jestem ciekawa,
kto zapłaci za wstawienie nowych - powiedziała Maria.
Dwóch policjantów weszło do środka jeden został z podejrzanymi na zewnątrz spisali dokładnie protokół
i dali Marii do podpisania, porobili też zdjęcia i odjechali. Maria zmiotła szkło na kupkę,
po czym zebrała na szufelkę.
Zrobiła tak z całym domem, skończywszy na piwnicy zmęczona położyła się spać.
Podzieliłam na krótsze zdania i wstawiłam przecinki. Poprawiłam też dialogi.
Powodzenia w dalszym pisaniu :)
Komentarze (12)
razem z Mateuszem i Karoliną. Zamarła ze strachu, gdy usłyszała dzwonek. Szybko
podbiegła do drzwi dokładnie je zamknęła. Nieproszeni goście obrzucili dom kamieniami
wybijając przy tym wszystkie szyby.
Chwyciła słuchawkę i drżącymi palcami wystukała 997 odezwał się głos.
- Dyżurka komendy policji.
- Słucham.
- Halo, halo jest tam kto?
- Halo! Policja? Przyjeżdżajcie, pod moim domem jest Mateusz ze swoją bandą!
Wybili mi szybę i chcą wejść do środka bardzo się boję!
Bo jestem z Kubą sama w domu, a on jest po szpitalu i nie wolno mu się denerwować.
- Przyjęliśmy zgłoszenie, już wysyłamy tam radiowóz
proszę tylko podać adres.
- Kwiatowa 30, pospieszcie się, czekam!
I odłożyła słuchawkę, żeby nie myśleć o tym,
co przed chwilą się wydarzyło. Poszła do kuchni, dokończywszy robić kanapki usiadła.
Kuba wchodząc do kuchni, spostrzegł, że jego koleżanka jest zapłakana.
- Co się stało? - zapytał Kuba.
- Zupełnie nic, kroiłam cebulę, dlatego mam oczy zaczerwienione od płaczu.
Jedzmy bo wystygnie smacznego – powiedziała Maria.
- Do cholery! Powiesz mi wreszcie, czemu jesteś taka smutna? Czy to ma jakiś związek z Sonią
albo jej wspólnikami? - zapytał Kuba.
Maria, jak usłyszała tylko to imię z miejsca wybuchła, żebyś nigdy więcej w jej domu nie wspominał
o tej zdrajczyni.
- Ona przestała dla mnie istnieć raz na zawsze! Po tym, jak wybiła (okna) razem
ze swoimi przydupnikami, ale ja wiedziałam co mam zrobić pomimo, że byłam przerażona
i zawiadomiłam policję ty byłeś w łazience. - Aby zmienić temat weszła na inny.
- Wiesz co Kuba? Pomyślałam sobie, że skoro mieszkamy już razem, to może kupilibyśmy
na spółkę samochód, co ty o tym sądzisz? - zapytała Maria.
- To jest bardzo dobry pomysł, że też ja sam na niego nie wpadłem. Nie mogę się doczekać naszej
pierwszej przejażdżki nowym autem. Chodźmy jeszcze dziś je kupić - zaproponował Kuba.
- Kochanie dzisiaj jest, już za późno dochodzi 20.00 o tej godzinie wszystkie
salony samochodowe są, już zamknięte musisz uzbroić się w cierpliwość i zaczekać do jutra
będzie lepiej, jak pójdziesz spać powoli zaczynasz marudzić.
Zresztą lekarz kazał ci dużo odpoczywać.
Gdy to mówiła, ktoś zapukał do drzwi.
Kuba poszedł otworzyć. Patrzy, a w progu stało (trzech - tu słownie) policjantów.
- Dobry wieczór, przed chwilą dostaliśmy zgłoszenie, że przed pani domem
ta trójka się awanturuje, czy to prawda? - zapytał policjant.
- Tak i to ja do was dzwoniłam. Dobrze, że przyjechaliście. Nie dość, że mieli czelność tu przyjść
po tym, co nam zrobili porywając nas, to jeszcze wybili mi szyby. Jestem ciekawa,
kto zapłaci za wstawienie nowych - powiedziała Maria.
Dwóch policjantów weszło do środka jeden został z podejrzanymi na zewnątrz spisali dokładnie protokół
i dali Marii do podpisania, porobili też zdjęcia i odjechali. Maria zmiotła szkło na kupkę,
po czym zebrała na szufelkę.
Zrobiła tak z całym domem, skończywszy na piwnicy zmęczona położyła się spać.
Podzieliłam na krótsze zdania i wstawiłam przecinki. Poprawiłam też dialogi.
Powodzenia w dalszym pisaniu :)
jedzmy bo wystygnie smacznego
Haiku prawie XD
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania