Życie z Bogiem czy bez.
Dawno temu, w pobliżu mola w Sopocie, były w maju kiermasze z książkami. Będąc na spacerze, podeszłam do stoiska i wybrałam nie wiem czemu, książkę pt. ."Dziennik" Paula Claudela. Niestety poczułam, że autor jest trudny w odbiorze. Odłożyłam książkę na półkę ale po jakimś czasie wróciłam do niej i książka mnie zachwyciła. Poeta a pisze piękną prozę
Autor zwierza się, że jako młody chłopak, został uwiedziony przez pisarzy ateistów i że w wieku 18 lat nawrócił się do Boga. Czuł, że Bóg istnieje naprawdę. Droga powrotu do Boga była bardzo bolesna i trudna dla Claudela ale nigdy z niej nie zszedł. Potem jego dziennik pokazuje nam dzień po dniu, rok po roku, nierozerwalny związek Claudela z Bogiem i z Biblią. Człowiek jest jednością, nie można zmusić człowieka wierzącego by żył, myślał i wypowiadał się jak człowiek świecki. Po nawróceniu się, Claudel chciał głosić o Bogu swoją twórczością. Myślę, że Claudel, może nas zachwycać nie tylko jako pisarz i poeta ale i jako mądry człowiek, orientujący się świetnie w sytuacji politycznej w jakiej żył. Był człowiekiem twardo stąpającym po ziemi, pracował jako dyplomata a jednocześnie unoszony natchnieniem, porywał nas w świat poezji. Jak bardzo bogate duchowo było jego życie z Bogiem.
Komentarze (4)
nie każdy potrafi czytać.
Pozdrawiam serdecznie 5*
Miłego popołudnia
Od wczesnego średniowiecza to religie tępiły laickość zmuszając groźbą okrutnej śmierci do nawracania.
Nadal nie wiem o co bega z tą jednością?
Nadal heroizmem w licznych społeczeństwach orezentować laicki światopogląd. Ortodoksi religijni bezmyślnie nazywają to propagandą zła
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania