Żyję dla twoich oczu
Żyję dla twoich oczu
Dla nich sprzątam
Ranię się
Gotuję obiad
Z mojego serca
Żyję dla twoich oczu
Dla nich się uśmiecham
Płaczę
Krzywię się
Moim sercem
Żyję dla twoich oczu
Dla nich piję
Alkohole
Trujące
Z mojej krwi
Żyję dla twoich oczu
Dla nich palę
Wszystko
Wypalam
Moją krwią
Żyję dla twoich oczu
Dla nich kocham
Śpię
Pod przykryciem
Z moich rąk
Żyję dla twoich oczu
Dla nich morduję
Siebie
Brutalnie
Moimi rękami
Dla twoich oczu
Które trzymam
W słoiku
Na komodzie
Komentarze (6)
Ten koniec... Po prostu coś cudownego... Poczułam się jak bym oberwała belką w głowę, takie wiadro zimnej wody prosto w twarz. Wielkie 5 i wielki szacun.
Dziękuję Ci bardzo.
Bardzo ładny wiersz. Zgadzam się z poprzedniczką - końcówka zaskakująca. 5 :)
Dziękuję.
Przyznam szczerze, że końcówki się nie spodziewałam. Myślałam, że to rozpaczania zranionej kobiety, a tu proszę :) Naprawdę świetnie wyszło, wielkie gratulacje, na razie to jest najlepszy wiersz, jaki u Ciebie czytałam. Poza tym te powtarzające się, dość specyficzne wzmianki o sercu i rękach są naprawdę dobrym elementem, stanowią takie mocne dopełnienie całości. Zostawiam wielkie 5 :)
Dziękuję pięknie, Rasiu. Specyficzne wzmianki... Chyba powinnam powiedzieć, że można się przyzwyczajać.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania