Żyła

Co ja narobiłem?

Zimno.

Chłodno.

 

Otworzyłem

na własnej skórze

przekonanie.

 

W słowach

płynie krew.

 

Wierszem

napisałem wnętrze —

widzialne,

napompowane serce

strachem.

 

Oblany

kwaśnym potem

szoruję pod prysznicem

w gorącej wodzie

rane.

 

Tętno.

Nie gaśnie.

Bije.

Średnia ocena: 2.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania