Żyła

Co ja narobiłem?

Zimno.

Chłodno.

 

Otworzyłem

na własnej skórze

przekonanie.

 

W słowach

płynie krew.

 

Wierszem

napisałem wnętrze —

widzialne,

napompowane serce

strachem.

 

Oblany

kwaśnym potem

szoruję pod prysznicem

w gorącej wodzie

ranę.

 

Tętno.

Nie gaśnie.

Bije.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • Roma 3 miesiące temu

    To jest taki rodzaj poezji, który bardzo mi się podoba. Trafia do mnie szczególnie fragment: "Otworzyłem
    na własnej skórze
    przekonanie."
    Świetny tekst.

  • Domi123 3 miesiące temu

    Zgadzam się z Romą, dokładnie ten sam fragment zwrócił moją uwagę. Odnajduję się w tych emocjach, w tym sam na sam z tym, co się sobie zrobiło. Dobry wiersz.

  • Bernadetta12345 3 miesiące temu

    Bardzo fajnie ☺️tylko tam literówka chyba ,,ranę,, miało być…

  • Dusza_boli 3 miesiące temu

    Ból i strach płyną ze słowami. Krwotok emocji.

  • Absens 3 miesiące temu

    Dobrze napisane
    Ę popraw

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania