Żyźń
Niech żyznym będzie moje biedne życie,
Niech je spulchniają uważne dżdżownice,
I rodzi złote, chlebodajne zboże;
Niech będzie dobre, i niech będzie boże...
Bądź jasna, moja umęczona jaźni,
Bądź świecą światu czystej wyobraźni
Świetną, a gdy ją zdmuchną już bogowie,
Święty dym po niej moją baśń opowie...
Oknami bądźcie moje słabe oczy
Dla piękna, niechaj ich zawiść nie mroczy!
Moje nożyce, kulawiące nogi,
Nie w poprzek tnijcie, lecz wzdłuż wszystkie drogi!
Ręce, rączyny, bądźcie poręczami
Dla dzieł potężnych, potnymi tęczami;
By weszły po nich na wierzchy radości
Z myśli kamienie, jak przez szczere mosty...
Moje serce, ach! serce bądź serdeczne,
Ukrytym szeptom powolne, niesprzeczne...
Żywiole życia mego, nie porywaj,
Lecz nieś mnie w kraje, gdzie miłość wygrywa!
Chcę, by marzenie nie zostało marą,
A sen rozkoszny dławiącą koszmarą...
Dusi się dusza we własnym zaduchu,
Kiedy ustaje wymiana – w bezruchu...
A gdy już stare zamkną się na wieki
Wieka wieczności – zmęczone powieki,
Moja żyźń spłynie, i użyźni ziemię;
Dla bytów nowych – nowe zrodzi siemię!
Komentarze (22)
Cudnej natury wiersz, przepiękny patos, o rymie już nie wspominając...?
Tak, rym jest tu ważny, kojarzy słowa ze względu na znaczenie, nie tylko brzmienie. Miło, że zauważyłaś ?
Pobóg Welebor, niech kojarzy, tym bardziej że tak genjalnie... ?
Boski wiersz, zdecydowanie najbardziej ze wszystkich Twoich mi się podoba. ??Poczułam ciarki, a przecież o to tu chodzi. Brawo! Pięć oczywiście (sześć dać nie można). ☹
Bardzo się cieszę ?
Też go lubię, choć powstał z inspiracji słownikowej, żyzne życie, boże zboże...
Pozdrawiam ?
Prawdziwy hymn na cześć życia i nieco niemodnej dziś dobroci.
Serdecznie pozdrawiam!
Bardzo dziękuję.
Pozdrawiam również ?
Zauważyłam, że Welebor wygryzł upierdliwą parkę, no i w dechę! Niech żyje Welebor i jego ekipa ?
Wzorem pewnego Poleckera też pochwalę dzieło Welebora. Niech żyje sprawne pióro Welebora. O! ✒✒ ?
No to zakoczyłaś mnie, bardzo mi miło ?
Pozdrawiam ?
Oda do życia, super w formie i treści, a to msz, od Czarnoksiężnika, twój czwarty magiczny, doskonały wiersz. Wena z Tobą:). Pozdrawiam. M.
Dziękuję, a z tą weną to nie wiem, jak jest teraz, bo to wszystko są stare texty... Zobaczymy wkrótce.
Pozdrawiam ?
A mnie się wydaję, że to jest hymn do płodności (nie koniecznie chodzi o dzieci).
Wiersz przedni. Nawet sceptyków przekonał ?
Masz rację, ciało oddane Ziemi "kiełkuje" tu nowym życiem, niekoniecznie dosłownie. Jest to pewne przekonanie z kręgu myślenia magicznego.
Pozdrawiam ?
Wiersz jest modlitwą, w której autor przewiduje wszystkie okoliczności życiowe i ma w zamiarze spełnić wszelkie wymagania zgodnie z naturą. Masz nieprzeciętne i bardzo pozytywne podejście do życia.(5) Pozdrawiam ?
Dziękuję. Faktycznie, modlitwa jakby...
Pozdrawiam również ?
Be clear, my tormented self,
Be a candle to a world of pure imagination
Great, and when the gods blow me away,
The holy smoke after me will tell my fairy tale ...
...piękny fragment.?
Dziękuję ?
Przekład musiałby zawierać nowotwory językowe, żeby oddać jasna-jaźni, oraz szereg świeca-świat-świetna-święty... Już wyobrażam sobie rozpacz tłumaczy, ha ha ?
Ale fajnie to brzmi po angielsku ?
Let my miserable life be fertile,
Let thirsty earthworms feed of it,
And let it bear a golden, bountiful grain;
Always good and godlike ...
?????
Narrator ?, life-fertile-feed, oraz good-godlike
Dorównuje „Odzie do radości” Schillera.
Gdyby Beethoven żył, napisałby do tych słów muzykę i mielibyśmy X Symfonię. ??
Nieźle jedziesz w komentarzach ?
Ja też Dekaosowi w podobnym duchu napisałem. Dziękuję, takie opinje tylko mobilizują mnie, żeby zasługiwać.
Pozdrawiam ?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania