Poprzednie częściCiemność - cz.1  

Ciemność - cz.2

Rozdział 1

Obudziłem się ze strasznym bólem głowy na podłodze w kuchni. Był wczesny ranek, słońce dopiero wschodziło. Powoli i z trudem wstałem z podłogi. Postanowiłem zrobić sobie herbaty i poukładać to wszystko w logiczną i spójną całość. Zrobiłem sobie gorący napój i usiadłem przy stole, na drewnianym krześle. "Dlaczego akurat ja? I czym właściwie było to coś?". Rozmyślania przerwał dzwonek do drzwi. Gdy je otworzyłem, odetchnąłem z ulgą. To był tylko listonosz. Postanowiłem sprawdzić, jako że był dosyć wiekową osobą, czy czegoś na wie na ten temat a poza tym miał resztę dnia wolnego gdyż mój dom był ostatni w jego "kolejce" Zgodził się na opowiedzenie, ale za kubek herbaty z miodem. Gdy wreszcie usiedliśmy zaczął swoją opowieść.

- A więc było to tak : Gdy nasi prapradziadkowie osiedlali się tutaj, istniał tutaj jakiś stary budynek. Praktycznie ruina, trzymająca się na kilku deskach. Legenda głosiła że jest nawiedzony. Czy to brednie, nie do mnie należy osąd. Ale wracając. Postanowili z twoim prapradziadkiem się tam wybrać. Gdy już dostali się do środka od wejścia uderzył ich niesamowity zapach stęchlizny i wilgoci. Dom miał jedno piętro. Na parterze nie było nic oprócz powywalanych mebli i odłamków rozbitych szyb. Na piętrze natomiast znaleźli stare księgi i notatki. Z ustnego przekazu wiem że podobno był zapisane w pośpiechu, tak jakby autor czegoś się bał i przede wszystkim bardzo nieskładnie. Podobno opisywały w skrócie dawne, niezbyt szczęśliwe losy właścieli tej ruiny. Każdy uciekał, bo nie był w stanie wytrzymać psychicznie atmosfery panującej tam. Uznali że wezmą je ze sobą i przeczytają je później wspólnie. Jeszcze zostało jedno pomieszczenie : piwnica. Dostanie się do niej nie stanowiło ponoć wyzwania. Wystarczyło je tylko mocniej pchnąć aby się otworzyły i natychmiast oderwały z zawiasów. Z głośnym łoskotem spadły w ciemność. Powiedzeli sobie że muszą tam zejść, choćby nie wiadomo co. Nie wiedząc co ich czeka zeszli do ciemnego pomieszczenia...

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • A. Hope.S 4 miesiące temu
    ...a tam była bawialnia Grya
    " Uznali że wezmą je ze sobą "
    "Z ustnego przekazu wiem że podobno był zapisane"przed "że" przecinek i będzie gitara.
  • Zahinisu 4 miesiące temu
    Dzięki za info :). Poprawię.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania