Poprzednie częściKrólowa Mafii  Królowa Mafii I  Królowa Mafii II  

Królowa Mafii ( INFORMACJA) Wojna i Miłość

Hej, przeczytałam naprawdę wiele opinii i jestem w lekkim szoku ( oczywiście pozytywnym). Szczerze tak mam dysortografię, czy coś w tym stylu. Z dyktanda w szkole podstawowej zawsze miałam 1 nooo czasami 2;). Zauważyłam, że jedna osoba pomyślała, że to dla mnie terapia i z tym się mogę zgodzić. Clariosis w życiu nie widziałam tak długiego i pięknego komentarza. Gdy przeczytałam to co napisałaś to pojawił się mi uśmiech na twarzy ( wiem to dziwne). Dziękuje, że zauważyłaś, że pragnę się wygadać.Twoja opinia jakby zmusza mnie bym zaczęła sprawdzać błędy i może do tego bym zmieniła fabułę. Szczerzę muszę powiedzieć, że dla mnie ta fabuła jest faktycznie za ciężka i spróbowałam napisać coś innego.

,, Wojna i Miłość ‘’

Żyjemy w XXI wieku ,ludzie mają sporą wiedzę i wymyślają różne wynalazki lub mikstury. W Chinach były największe badania na temat człowieka i zwierząt lecz panowała tam bardzo straszna wojna z USA. Pewnego razu w laboratoriom został po pracy pewien alchemik. Znany jako lekki świr , ponieważ nie był do końca zdrowy umysłowo. Prowadził badanie dość nietypowe. Chciał udowodnić, że wampiry mogą być użyteczne. Podobno raz widział tą bestie w śnie. Myślał, że jak stworzy wampira to pomoże swojej ojczyźnie. Istniała możliwość , że one mogłyby uratować ich kraj przed wojną. Nikt nie wierzył mu, w końcu jak można uwierzyć w coś takiego . Przecież wampiry są tylko w horrorach . Alchemik się nie poddawał ,nie obyło się bez tragedii wojsko USA zabiło jego żonę i syna. Popadł w depresję , ale mimo to jeszcze bardziej chciał się zemścić na USA .W końcu po 3 miesiącach stworzył idealną miksturę. Miksturę którą jak wypijesz to zmieniasz się w wampira, w potwora , który piję tylko ludzką krew i żyje wyłącznie z niej. Wampir był nazywanym bestią nie tylko dlatego ,że pił krew lecz dlatego ,że potrafił przeżyć , po mimo tego , ze dostał kilka strzałów w nawet samo serce . Alchemik chciał stworzyć własną armie , lecz nie przewidział ,że jak człowiek wypije tą miksturę i stanie się wampirem to starci nad sobą panowanie i gdy tylko poczuje zapach krwi to idzie śladami krwi aż do ofiary . Wbija swe wielkie kły w żyły ludzkie wypijając krew z człowieka do ostatniej kropli krwi , a wtedy człowiek umiera. Chyba że wampir nie straci całkowicie zmysłów i napije się tylko trochę to wtedy ofiara zmienia się w wampira. Stworzył armie pomimo tego jak wielu ludzi się nie zgadzało z tym. Alchemik miał racje wygrał dzięki temu wojnę ale teraz cały świat był w niebezpieczeństwie , wszędzie były wampiry. Cały świat panikował . Nikt nie mógł wynaleźć na to antidotum. Świat pochłonął się w rozpaczy . Wielu ludzi ginęło jak i żyło w strachu. Każde państwo, prezydenci a nawet papież obwiniał alchemika , żądali od niego antidotum . Lecz on zaczął wpadać jeszcze w większą depresje ,przez co popełnił samobójstwo. Nikt oprócz niego nie wiedział z czego składała się mikstura na wampiry. Ludzkość na całym świecie po kilku latach przyzwyczaiła się do tych potworów . Lecz ludność nigdy nie będzie jednością zawsze podzieli się przynajmniej na dwie strony. W tym przypadku było tak samo . Jedna strona to byli ludzie , zwykli ludzie co mieli normalne życie. Druga strona to były wampiry . Nie każdy wampir tracił zmysły po wypiciu mikstury. Zawsze musi być jakaś hierarchia . Każda z tych stron wybrała przywódcę . Przywódcą ludzi był nijaki Nicholas Morello , miał chyba największą motywację by zabić całą armie tych bestii. Pochodził on z Polski. Przywódcą wampirów był Rosjanin Paul Ricca. Miał największą wole i siłę dzięki czemu nie stracił panowania. Nienawidził ludzi , dla niego byli tylko pożywieniem. Oboje mieli rodziny , żonę i dziecko. Nicholas Morello miał syna Adriena , który miał chwilowo 8 lat. Paul Ricca miał córkę Alexis ,która ma też 8 lat. Mówi się, że jak rodzice są wampirami to ich dziecko jest czysto-krwistym wampirem, czyli zawsze ma panowanie nad sobą ale jest równie niebezpieczny a nawet gorszy. Takim była jego córka. Mówiono ,że jak dorośnie to stanie na tronie wampirów zamiast ojca. Takie same plany były wobec Adriena Morello. Miał zniszczyć całą rasę tych potworów. Oboje przez 10 lat byli trenowani przez najlepszych ludzi. Przez te 10 lat ich ojcowie dogryzali sobie nawzajem, próbowali zabijać tyle przeciwników ile się dało . Lecz w lepszej sytuacji były jednak wampiry . Jeden człowiek raz stworzył broń na wampiry , która działała lecz było ciężko ją zrobić więc było jej bardzo mało. Tylko przywódcy mogli jej używać . Jednym z tych ludzi był właśnie Adrien. Był bardzo przystojnym mężczyzną o zbudowanym ciele . Miał blond włosy i zielone oczy jak świeża wiosenna trawa. Po 10-letnim treningu był jak ojciec, wszyscy przez ten czas wmawiali jemu że wampiry są potworami i , że przez to ojciec nie ma dla niego czasu .Przez to nienawidził wampirów , brzydził się nimi. Wiedział że w nim leży cała nadzieja . Miał za 2 tygodnie być ogłoszonym jako przywódca, czyli Król ludzi. Alexis Ricca była piękną wampirzycą . Miała piękne czarne włosy sięgające jej pasa. Jej granatowe oczy były przepiękne jak ciemna noc, a usta były krwisto czerwone ale nie od krwi , tylko tak miała z natury. Była bardzo silna , treningi codzienne przez 10 lat były bardzo widoczne. Każdy wampir chciał wyjść za Alexis. Za chwile miała przyjąć obowiązki Paula Ricca. Miała wielką urazę do ludzi , ponieważ zabili jej matkę . Zabił ją nijaki Nicholas Morello .Wiedziała kto to jest , nienawidziła go jak i wszystkich ludzi. Obiecała sobie zemstę na nim, chciała zabić jego syna by pouczył się jak ona. Lecz niestety nikt z wampirów nie wiedział jak wygląda jego syn ,więc także i ona nie wiedziała kogo zabić. Pomimo tego , że była wampirzycą nie za bardzo lubiła zabijać ludzi. Ale tego, że zabił jej matkę nie mogła jemu tego przebaczyć. Pewnej nocy poszła sobie do ulubionego miejsca , tam nikogo nie było a zwłaszcza ludzi. Dzisiaj mijała rocznica śmierci jej matki. Łąka która ją otaczała były bardzo piękna. Nagle usłyszała szelest trawy . Wstała bardzo szybko i przygotowała się do ataku. Zobaczyła chłopaka o blond włosach i pięknych zielonych ,pomyślała że jest bardzo przystojny, od razu skarciła się za takie myśli . Adrien podszedł do niej w lekkim szoku. Nigdy nie wiedział tak pięknej kobiety. Ona za to się za każdym jego krokiem do przodu zrobiła krok do tyłu. Już miała uciekać ale Adrien szybko złapał ją za nadgarstek. Z tego zatrzymała się , stała do niego tyłem przez co nie widział jej twarzy.

- Co tu robisz ? Nigdy nikogo tutaj nie wiedziałem. Kim jesteś?- Gdy Adrien to powiedział poczuł jak ręka dziewczyny spina się nagle . Dalej trzymał ją za nadgarstek , myślał , że mu ucieknie gdy ją puści.

- Zawsze tu przychodziłam gdy była pełnia.- Powiedziała to w sumie zgodnie z prawdą od kilku lat przychodziła tutaj ale tylko kiedy była pełnia. Uwielbiała tą porę gdy księżyc jest okrągły.

- A ty co tutaj robisz? Nigdy cię tutaj nie widziałam . – Zadała to pytanie jednocześnie próbując wyrwać rękę co poskutkowało ,że udało jej się wyciągnąć nadgarstek z jego ręki. Nie wiedział jak na to pytanie odpowiedzieć w sumie nie wiedział kim jest więc nie wiedział czy powiedzieć prawdę czy kłamstwo. - Przyszedłem tutaj pomyśleć.- Powiedział jednak prawdę .Pomimo że jej nie znał to nie chciał jej okłamywać . - Jak masz na imię ? – Spytał był bardzo ciekawy kim jest . Nawet przez myśl mu nie przeszło , że ona może być wampirzycą . Dlatego ,że była czysto-krwistym wampirem mogła nie mieć kłów czy czerwonych oczów. Owszem miała to ale gdy tego chciała, gdy poczuła czyjąś krew czy ktoś ją bardzo zdenerwuje. A akurat teraz żadnych z tych rzeczy nie miała. Nie widziała jak odpowiedzieć . Nie chciała mówić swojego imienia , niebyło by osoby która by nie znała by tego imienia. Każdy wiedział , że imię Alexis ma tylko jedna osoba albo raczej potwór.

- Mam brzydkie imię , nie chce go mówić . –Gdy to powiedziała to westchnął i usiadł na trawie. W końcu odwróciła się do niego , popatrzyła na niego z dziwnym błyskiem w oku. Światło księżyca padło na nich wyglądali przepięknie, jak z obrazka .- To może obejdziemy się bez imion , tez mam dziwne i nie chce go mówić.- Nie chciał jej mówić kim jest ,zawsze jak mówił to dziewczynom to od niego uciekały , może był przystojny ale miał przyczepioną tak zwaną metkę z napisem straszny . Był bardzo surowy nie tylko dla wampirów ale też i dla ludzi. Musiał pokazać , że nadaje się na Króla. Lecz przez to ,że taki był nie mógł sobie znaleźć miłości , może to też dlatego że nie miał czasu miał bardzo dużo obowiązków. Alexis usiadła też na trawie jednak trochę dalej od niego.

- Piękny ten księżyc prawda? – Powiedziała to patrząc się na księżyc. Adrien zaskoczony tym pytaniem spojrzał na nią . „Jest taka piękna” pomyślał.

- Tak jest piękny.- Przychodzili tak w każdą pełnię , nikt o tym nie wiedział . Byli tylko oni ,pomimo tego ,że się tak naprawdę nie znali to się w sobie zakochali. Pewnej nocy przysięgli sobie miłość . Jeden sługa zrobił biologiczną która działa tylko na wampiry . Adrien był tym zachwycony, myślał ,że pokona tym te bestie co robią się coraz gorsze I zabijają coraz więcej ludzi. Był bardzo szczęśliwy , dzisiaj była pełnia , czyli miał się spotkać z ukochaną .Przyszedł tam na to samo miejsce co zawsze i zobaczył ją, czekała tam. Była tam tylko dla niego. Kochała jego a on ją .Podszedł do niej i usiadł koło niej . Złączył ich dłonie w szczelnym uścisku.

- Jak tam ci dzień minął ?- Spytał ,chciał wiedzieć czy ma taki sam dobry dzień jak on. - Dobrze ,szczerze nic ciekawego się nie wydarzyło. A tobie jak zleciał?-zapytała ,coś dzisiaj był bardzo zadowolony nie wiedziała co mogło mu się przytrafić .Popatrzył się jej w oczy .Chciał jej powiedzieć tak bardzo ,że nie mógł się powstrzymać - Świetnie. Wiesz ,że podobno jeden alchemik stworzył broń biologiczną na wampiry.- Powiedział to był tak bardzo z tego zadowolony , że nie mógł jej tego nie powiedzieć . Spojrzała na niego z przerażeniem ,po jego reakcji można teraz stwierdzić ,że na 100% jest człowiekiem . Mało tego musi być ważnym człowiekiem skoro o tym wie , ponieważ takich rzeczy nie słyszy się na ulicy od byle kogo.

-Niedługo będziemy wolni od tych bestii.- Spojrzał na nią myślał ,że spotka taką samą reakcje jak u niego czyli , że się ucieszy. Lecz gdy zobaczył jej wzrok wiedział, że to na pewno nie radość. Nie rozumiał tego , w końcu nie wiedział że jest wampirzycą . Myślał , że jest człowiekiem , była taka miła to nie możliwe by była wampirem. Ona wzięła rękę i wstała nie patrzyła na niego nie mogła. On był jej wrogiem. Zacisnęła rękę tak ,że palce były całe białe . Adrien również wstał chciał się spytać ale Alexis go uprzedziła .

-Kim jesteś ?- Nie chciała znać odpowiedzi , wiedziała że od tego momentu nie mogą być razem. Serce jej się łamało ale nie mogła zdradzić swojej rodziny ,swoich podwładnych. W końcu była Królową wampirów. Adrien dziwnie na nią spojrzał .Nie odpowiedział jej na pytanie.

-Kim jesteś ?!- Powtórzyła pytanie jednocześnie podnosząc ton głosu. Adrien postanowił jej powiedzieć nie chciał jej okłamywać .

- Jestem Adrien Morello syn Nicholasa Morello. Jestem przywódcą ludzi. – Powiedział to, ulżyło mu trochę. Za to miał teraz inny zmartwienie ,że go porzuci, zostawi. Nie chciał jej stracić .Ona chciała już odejść , lecz on chwycił ją za nadgarstek. - Czemu uciekasz ? Nie kochasz mnie już ? Nie zostawiaj mnie, proszę . – Powiedział to bardzo smutnym głosem . Ona chciała wyrwać nadgarstek lecz on trzymał jej rękę bardzo mocno przez co nie mogła tego zrobić.

- Nie możemy być razem.- Powiedziała to z ogromnym bólem . Tak bardzo go kochała , lecz niestety to była zakazana miłość ona o tym wiedziała. Zakochała się w kimś kogo miała zabić , kto był jej celem do zemsty.

- Czego nie możemy być razem?- Serce mu się złamało gdy to powiedziała. Świat który dzięki niej był kolorowy był teraz czarno-biały. Puścił jej nadgarstek. Lecz ona nie uciekła , nie chciała. Chciała zostać, zapomnieć , być przy nim na zawsze. - Kim jesteś?- Musiał zadać to pytanie , wiedział , że przez ich tożsamości. Lecz po jej reakcji obawiał się najgorszego i nawet nie chciał o tym myśleć .Alexis miała gule w gardle , ale nie chciała już go okłamywać on jej powiedział, zaufał jej. Ona też musi.

- Ja jestem… jestem –Głos jej się łamał.

- Jestem…… jestem wampirzycą tą bestią o której mówiłeś.-Powiedziała to i zaczęła płakać. Adrien stał jak słup był w szoku.

- Jestem córką Paula Ricca , jestem Alexis Ricca Królową wampirów.-Powiedziała to i chciała już iść. - Dlaczego? Przez to nie możemy być razem? Proszę nie zostawiaj mnie ! Nie zniszczę tą broń biologiczną! Jeśli tylko to jest powodem to zrezygnuje z stanowiska! Bądźmy razem na zawsze !- Prawie to wszystko wykrzyczał. Alexis słysząc stanęła i jeszcze bardziej się rozpłakała.

- Nie rozumiesz ! Nie możemy tego zrobić! Jesteśmy wrogami!- powiedziała to również krzycząc. Była cała we łzach, po śmierci matki nigdy tak nie płakała jak teraz.

- Popatrz się tylko na mnie!- przemieniła się w wampirzycę na jego oczach. Wyrosły jej kły bardzo ostre i duże .Oczy zmieniły swój kolor na czerwony.

- I co kochasz mnie taką !? Sam mnie nazwałeś bestią !- Adrien nie wiedział co ma powiedzieć miała poniekąd racje nazwał ją bestią , ale nie mógł sobie uświadomić że taka miła dziewczyna jak ona jest wampirzycą. Nie chciał jej stracić zbyt bardzo ją kochał.

- Tak kocham cię bez względu na wszystko! Ty też mnie kochasz ! Gdyby tak nie było to byś od razu byś mnie zabiła. Proszę znajdźmy inne rozwiązanie niż nasz rozstanie !- Powiedział to z taką determinacją ,że Alexis zaczęła w to wierzyć . Wierzyć że mogą być dalej razem.

- Przecież przysięgliśmy sobie miłość nie możemy się teraz oddzielić !- Gdy to powiedział podszedł do niej ją pocałował nie przeszkadzały mu jej kły które wbijały się w jego usta. Nie chciał jej puścić . Kochał ją tak bardzo , że nie przeszkadzało mu to że jest wampirzycą .Po tej nocy byli wstanie zabić cały świat byle by oni byli blisko siebie. Adrien kazał zniszczyć broń biologiczną . Oczywiście nie obyło się bez obelg w jego kierunku ojciec był bardzo zły jak i zawiedziony z tego powodu. Domyślił się dlaczego to zrobił , zawiódł się na nim. Nawet powiedział że Adrien nie jest już jego synem. Adrien starał się bardzo by było bardzo dobrze ludziom . Alexis też się starała zrobiła pewne zasady dla wampirów kto ich nie przestrzega ten zostaje zabity. Wampiry zaczęły być bardziej milsze wobec ludzkości . Niektórzy ludzie nawet zaczęli się żenić . Świat nie do końca się zjednoczył , ponieważ zawsze będą ludzie czy wampiry którym się to nie podoba. Lecz Alexis i Adrien pilnują tego by takich ludzi było jak najmniej. Dzięki współpracy ludzi i wampirów powstało antidotum na wampiry. Teraz na świecie każdy był szczęśliwy i bezpieczny. A zwłaszcza nijaka Alexis Ricca i nijaki Adrien Morello . Wzięli ślub i w końcu byli razem, teraz nikt nie miał prawa ich rozdzielić .

 

Od razu mówię to jest napisana opowieść tylko na 1 rozdział i na przykład. Pisząc ją czułam się jakby lekko w przeciwieństwie do Królowej Mafii.

Ps. Przepraszam z góry za błędy. Starałam się by było ich jak najmniej;))

Średnia ocena: 2.5  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • fanthomas 6 dni temu
    Spacja po przecinku i kropce
  • Clariosis 5 dni temu
    Bardzo mnie cieszy, że mój komentarz nie zadziałał na Ciebie negatywnie, ale zdołał wywołać uśmiech na Twojej twarzy. :) Bardzo mnie to cieszy. Nie był pisany w złej wierze, więc cieszę się, że tak tego nie odebrałaś. Co do problemów dyslektycznych - rozumiem, bo sama na jeden rodzaj tego paskudztwa cierpię, ale najważniejsze to się nie poddawać. To, że pierwsza opowieść nie wyszła dobrze nie oznacza, że kolejna będzie zła. Wrócę do Ciebie niedługo, bo na razie nie mam czasu na przeczytanie gdyż mam dużo pracy, ale w wolnej chwili przeczytam to opowiadanie i wrócę do Ciebie z komentarzem. Może w sam raz znów będzie taki długi. ;)
    Pozdrowionka!
  • Clariosis 3 dni temu
    Jestem, tak jak obiecałam~
    Jeżeli chodzi o stronę techniczną, to nie mam zamiaru robić tutaj już wywodów. Dlaczego? Nie mogę wymagać od Ciebie znaczącego progressu po tak krótkim czasie. Oczywiście wiadomo, że wiele tu szwankuje, ale to jest początek - masz prawo do potknięć, nawet tych bardzo dużych na tym etapie. Jedyne co mogę Ci polecić, to pisać dalej ale przede wszystkim czytać - czy to tutaj na opowi, czy drukowane książki bądź ebooki. Dzięki temu również lepiej zauważysz, jak można opisywać. c:
    Jedyne co bym poprawiła: nie stawiaj spacji po , i .

    Fabuła:
    Nie jest może jakaś odkrywcza, ale przyznam szczerze, że poruszyła bardzo ciekawy wątek. Widzę, że zachowałaś tutaj elementy dark świata i postaci nadprzyrodzonych, więc najpewniej są to tematy które są po prostu "twoje" i najlepiej się w nich czujesz. To, że na razie nie wychodzi to wybitnie nie szkodzi, najważniejsze, że piszesz coś zgodnego z Twoimi upodobaniami. Reszta przyjdzie z czasem praktyki, bo widzę, że nie jesteś oporna na sugestię, a to bardzo dobrze o Tobie świadczy.
    Historia podobna jest do znanego Romea i Julii, tylko tutaj mamy szczęśliwe zakończenie. Segregacja rasowa i nienawiść pokonana przez miłość - sielankowo to brzmi, być może nawet naiwnie, ale ile razy naprawdę tak się nie stało na naszym świecie? Mimo wszystko miłość, nieważne jaką formę przybierze (uczucie do kochanka, rodzica, swojego dziecka, przyjaciela) jest w stanie góry przenosić. Myślę, że dobrze się stało, że spróbowałaś napisać takiego one-shota, bo z notki odautorskiej widzę, że poczułaś się dzięki temu lepiej. No to teraz wystarczy iść do przodu! Jest lepiej niż poprzedni tekst, a to najważniejsze.
    Pozdrawiam. c:

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania