Poprzednie części: Krótki wiersz o krytyce (wiersze niewybrane)
Krótki wiersz o nauczycielach
chwała tym
którzy dali się
przerosnąć i pokonani
na ramionach swych
wznieśli
bohaterów
zwycięzców
i uczniów
chwała tym
którzy na grobach mają
zapomnijcie o nas
byliśmy mistrzami
Komentarze (15)
Zgniotło mnie i pozamiatało. Tak niewiele słów, a tak wiele treści.
Jestem jeszcze z tego pokolenia, które ceniło i szanowało swoich nauczycieli. Z czasów, w których nauczanie było szlachetną
misją, a nie walką o przetrwanie, z systemem, rodzicami i ich rozbestwionymi pociechami.
Czekałam, aż ktoś o tym napisze. BRAWO
Pozostaje mi tylko podpisać się pod tym komentarzem: czterema kończynami, przyklasnąć (też czterema) i wystawić 5/5. BRAWO
Dziękuję! :)
Takie proste a takie trafne.
Postarałem się, wyjątkowo :)
Ja tam swoich nauczycieli miło nie wspominam. Ale wiersz świetny. Na takie duże 5 :)
Nie trzeba miło wspominać nauczycieli, by zdawać sobie sprawę z ich roli w społeczeństwie i w życiu. Można nauczyciela rozumieć inaczej również niż tylko tego szkole - mentorzy, rodzice, przewodnicy życia - to też są nauczyciele.
Nie wspominam miło nauczycieli, ale to nie oznacza, że ich nie szanuje. Co prawda ja osobiście uważam, że taka pani z historii niewiele wniosła do mojego życia. Ok zdała pracę domową, sprawdziła wypracowanie czy wystawiła ocenę na semestr. Ale nie była kimś na kim chciałabym się wzorować, uczyć życia. Aczkolwiek ona zapewne np. dla swoich dzieci jest takim wzorem. Tak, na dobrą sprawę to każdy kontakt z człowiekiem może nas czegoś nauczyć. Mniej czy więcej, ale uczy. Z mentorami bywa różnie. To, że widzimy w kimś boga, nie oznacza zaraz, że on nim jest. Ale wszystko zależy od człowieka i kto jak na to patrzy :)
Wiersz - sens bycia nauczycielem.
Najważniejszym zadaniem mistrza jest przecież uczynić swoich uczniów mądrzejszymi od siebie. Prawdziwy nauczyciel tak steruje procesem nauczania, aby nie tylko przekazać całą swoją wiedzę, ale przede wszystkim wskazać drogi, których on sam nie dał rady przejść. Zainspirować i cieszyć się z sukcesu swoich uczniów.
De facto... dać się pokonać.
Dokładnie. To mnie inspiruje najmocniej w nauczycielach - oni żyją dokładnie po to, by dać się przerosnąć, pokonać, albo nawet by im udowodniono, że się mylą. To są ci, którzy mają inspirować i którzy ostatecznie powinni - albo nawet tego pragną - przegrać walkę.
To jest poświęcenie, o którym świat zapomina.
chwała tym
którzy dali się
przerosnąć i pokonani
i na ramionach swych
wznieśli
bohaterów
zwycięzców
i uczniów
____
Pokonani ciut wyżej.
Oczywiście bez - i - przed ramionami.
Coś o tym wiem:)
Być może wpierdzielę się pod koła społecznego niezadowolenia, ale - poza końcówką, która faktycznie jest świetna - zupełnie mnie nie trafiło.
Sorrex
Bardzo dobry wiersz. W kilku słowach mnóstwo treści. I to treści na bardzo wielu poziomach. Gratulacje.
O tym, że się spotkamy w sekcji komentarzy, wiedziałem już od dawna, ale że pod czymś takim? XD Cóż można rzec - najwięcej do powiedzenia o zawodzie nauczyciela mają ci, co nigdy nawet nie stali koło uniwersytetu, dlatego pozytywnie zaskoczył mnie Twój pompatyczny, pełny glorii triumfu i tego motywu Atlasa (noszenie świata na barkach) liryk. Lubię czasami Twój grzmiący głos rozsądku a la Szczepan Twardoch, tym bardziej, że Ty widzisz, gdzie przebiega linia przesady :P
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania