Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

Świat Broni Paranormalnych - Rozdział 2 - Niespodziewana Wizyta

Jego cel stał na klatce schodowej odwrócony do niego tyłem, nie spodziewając się niczego. Moc sztyletu wyciszyła jego kroki. Gdy Ksawery był już pół metra od swojego celu, najpierw zasłonił mu usta, a potem szybkim ruchem poderznął mu gardło. Sztylet wchłonął całą krew ani jedna kropla nie upadła na ziemię. Wczoraj rozpętała się medialna burza, a dzisiaj policja w całym kraju szuka osławionego "Rzeźnika". Nazwa wzięła się stąd, że każdą ze swoich ofiar zabijał ciosem ostrego narzędzia w szyję lub podrzynał jej gardło. Byli też inni "Młotkowy" który rozbija swoim ofiarą głowy za pomocą młota. "Samuraj" mordujący ludzi za pomocą katany. "Topornik" Zabijający ciężkim toporem... A to jeszcze nie wszyscy. W skrócie ostatnim czasie pojawiło się wielu psychopatycznych morderców. Tak sądziła większość ludzi. Jedak Ksawery uważał, że każdy z poszukiwanych jest użytkownikiem demonicznych broni. Nie mylił się.

Dzień później Dom Ksawerego

Ksawery siedział na kanapie i oglądał jakiś serial. W pewnym momencie usłyszał dzwonek do drzwi.

– Kto to może być? – pomyślał, wstając.

Podszedł do drzwi, a gdy je otworzył, zobaczył księdza.

– Szczęść Boże, przepraszam ale nie przyjmuję kolędy. – powiedział Ksawery, zauważając, że przy Kapłanie nie ma ani jednego ministranta.

– Rozumiem ale ja tutaj nie po to... Rzeźniku... – odpowiedział mu duchowny, równocześnie dobywając ciężkiego młota bojowego.

Ksawery wyciągnął demoniczną broń i wycofał się, wgłąb swojego mieszkania, a przybysz podążył za nim.

– Obawiam się, że jest za późno na twój ratunek... Zawarłeś już pakt z demonem. Cóż w takim razie muszę cię zabić i odebrać ci ten sztylet. – mówił duchowny, idąc powoli w kierunku Ksawerego.

Ksawery wycofywał się, w kierunku okna czuł, że ten mężczyzna jest od niego o wiele silniejszy. Nie chciał umrzeć, wiedział jednak, że gdyby spróbował walki, to na pewno nie skończyłaby się ona dla niego dobrze.

Kiedy był już blisko okna, usłyszał głos w swojej głowie.

– Uciekaj! To agent Organizacji Broni Paranormalnych! Nie masz z nim żadnych szans! –

Głos, który usłyszał, brzmiał dziewczęco. "Czym jest ten głos?" pomyślał Ksawery.

– Och? Po tak krótkim okresie osiągnąłeś poziom pierwszy? Interesujące... – powiedział agent, odkopując na bok krzesło, które leżało na jego drodze.

– Szybko! Wyskocz przez okno! Zaufaj mi! – powiedział głos.

Ksawery miał dwie opcje pewna śmierć tutaj lub skok z okna. Wybrał tę drugą.

Otworzył okno, a następnie wyskoczył. Gdy spadał, usłyszał głos agenta.

– Hahaha jakbym ci na to pozwolił! –

Po paru sekundach swobodnego spadku powoli zaczął wyhamowywać. W następnej chwili miękko wylądował na bruku bez żadnych obrażeń.

– To jeszcze nie koniec! – krzyknął głos.

Faktycznie niedaleko Ksawerego spadł agent Organizacji Broni Paranormalnych. Swój upadek zamortyzował, używając błękitnej energii.

– Dzieciaku! Myślisz, że uciekniesz Milezjaninowi na poziomie trzecim?! – krzyknął agent, unosząc swój młot w bojowej postawie.

– Uważaj! – ostrzegł nieznany głos.

– Giń! – powiedział kapłan, koncentrując energię.

Z ciemności nadleciała strzała a po krótkiej chwili kolejne trzy. Kapłan stracił koncentrację ale uniknął wszystkich czterech pocisków.

– Pfff Dlaczego ten cwel zawsze musi mi się wpierdalać w robotę?! – wykrzyknął agent, tracąc zainteresowanie Ksawerym.

– To nasza szansa! Uciekaj! – krzyknął głos w głowie Ksawerego.

Naturalnie Ksawery natychmiast poderwał się do biegu. Uciekał, aż ponownie nie usłyszał głosu.

– Już jesteśmy bezpieczni. Stracił nami zainteresowanie ale nie wykluczone, że wyślą jeszcze kogoś, aby cię zabić. –

Wykończony Ksawery usiadł na bruku. Po chwili powiedział:

– Mam do ciebie kilka pytań... Po pierwsze jesteś demonem prawda?

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania