Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

Świat Broni Paranormalnych - Rozdział 4 - Pakt Krwi

– Nie czekaj.... Nie wyczuwam od niego złych zamiarów. – powiedziała Akatsuki.

Zza rogu wyłonił się mężczyzna w średnim wieku. Oparł ciężki młot na jednym z umięśnionych ramion. Ksawery skądś go kojarzył.

– Hej Rzeźniku! Spotykamy się ponownie. – powiedział mężczyzna z uśmiechem.

Ksawerego olśniło, już wiedział, skąd go zna.

Polował wtedy w swoim ulubionym miejscu czyli w parku. Po upatrzeniu swojej ofiary zaczął zakradać się do niej od tyłu. Gdy już był blisko zabicia nieszczęśnika, zobaczył mężczyznę z ciężkim młotem bojowym. Mężczyzna z nadnaturalną szybkością zbliżył się do jego ofiary i zabił ją jednym uderzeniem młota w głowę.

– Ej! To była moja ofiara! Już nie żyjesz! – powiedział w przypływie gniewu.

Jednak jakaś blokada nie pozwoliła mu zaatakować mężczyzny.

– Sory nie zauważyłem cię, byłeś niewidoczny. – przeprosił nieznany mężczyzna z młotem. – Zauważyłeś, że nie możesz mnie atakować? – zadał pytanie. – To chyba jakiś rodzaj blokady. – dodał mężczyzna, opuszczając młot.– Jestem Młotkowy. – przedstawił się.

– Media okrzyknęły mnie Rzeźnikiem. – przedstawił się Ksawery, czując się głupio.

– Rozjedźmy się w pokoju. – powiedział Młotkowy, wyciągając rękę.

– Zgoda. – odpowiedział Ksawery, podając mu dłoń.

Od tego wydarzenia minął tydzień. Teraz dwóch użytkowników demonicznej broni spotkało się ponownie.

– Może założymy grupę? – zadał pytanie Młotkowy. – Będzie nam łatwiej polować i bronić się przed innymi Milezjanami. – dodał.

– Zgódź się. – powiedziała Akatsuki. – W tym świecie samotni są skazani na śmierć! Prędzej czy później musisz znaleźć sobie jakiegoś towarzysza. – dodała.

– Dobrze, możemy założyć grupę. – odpowiedział Młotkowemu Ksawery.

– W takim razie od razu przejdźmy do rytuału. – oznajmił Młotkowy, wyjmując butelkę wypełnioną krwią.

– Rytuał pozwala członkom grupy wspólnie zdobywać doświadczenie. – podpowiedziała Akatsuki.

– Aby zawrzeć rytuał, twój demon musi się zmaterializować. – powiedział Młotkowy podczas rozlewania w krwi w kształt pentagramu.

W tej samej chwili przed Ksawerym pojawiła się Akatsuki. Miała wygląd drobnej nastolatki z orientalnymi rysami, kruczoczarnymi włosami oraz czerwonymi oczami. Ksawery wiedział jednak, że jest od niego starsza o całe milenia.

Demon Młotkowego wyglądał natomiast jak wiking. Był ubrany w lekką zbroję oraz charakterystyczny hełm ze wcięciami na oczy. Przy pasie miał miecz zamiast topora, co znaczyło, że nie był byle kim.

– Zaczynamy rytuał. – powiedział młotkowy gdy skończył kreślenie pentagramu.

Ksawery i Akatsuki stanęli po jednej stronie pentagramu natomiast Młotkowy i demon-wiking po drugiej.

– Powtarzaj za mną. – zwrócił się Młotkowy do Ksawerego.

– Ja Hubert Okrutny... –

– Ja Ksawery Czarnecki... –

– Oraz mój towarzysz Asbjörn demon piorunów... –

– Oraz moja towarzyszka Akatsuki demon skrytobójstwa i zarazy... –

– Wiążę się więzami krwi z tym oto Milezjaninem.... –

– Wiąże się więzami krwi z tym oto Milezjaninem... –

Po wypowiedzeniu tego zdania Młotkowy wyjął rytualne ostrze, a następnie rozciął sobie dłoń. Krople krwi spadły na środek pentagramu.

– Teraz twoja kolej. – powiedział, podając ostrze Ksaweremu.

Po tym jak Ksawery powtórzył czynności wykonywane przez Młotkowego, pentagram zaczął świecić krwistoczerwonym światłem. Rytuał stworzenia grupy został ukończony.

– Teraz chodźmy zebrać trochę doświadczenia. – powiedział Młotkowy, uśmiechając się.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania